sobota, 12 września 2015

Piraci z Karaibów: Gar Umarlaka

Oto mój nowy kolorowy art. Sam nie wiem, czemu lubię je rysować tym małe nawiązanie do filmu "Piraci z Karaibów: Skrzynia Umarlaka" gdzie kanibale prawie zjedli kapitana Jack Sparowa.

Zastawiała się jak to mogło się stać. To miało być łatwe wpadają zabierają złoto i spadają na okręt. Gdyby atakowali boja wiem rezydencje gubernatora to mogli by wpaść, ale banda dzikusów, to nie mogło się nie udać. A jednak nie udało się. Rozbici piraci musieli szybko uciekać na statek.

Eli nie bez powodu zasłużyła na swój przydomek Pechowa Eli. Nie umiałą wygrać w karty i przegrywała fortunę, jak zdobyła skarb musiała go oddać strażnikom jako łapówkę by wyłgać sie od kajdanek, lub jak musieli uciekać z gospody nim zdążyła wychylić choćby kropelkę zamówionego rumu. Jednak to byłszczy została z tyłu a załoga odpłyneła stopsując się do zasady kodeksu pirackiego. "Jak ktoś zostaje z tyłu nie wracamy po niego". Była przyzwyczajona do wizji śmierci, choć może nabicie na włócznie byłoby lepsze niż publiczne zadyndanie w Port Royal.

Szybko jednak zmieniła zdanie. Dzicy jej nie zabili, tylko zabrali do wioski, a tam...

Przyzwyczaiła się już do możliwości zostania dyndającą ozdobą przy wejściu do jakiegoś portu, ale to było gorsze. Pośrodku wioski stał kocioł, a pod nim był ogień. Tubylcy po rozebraniu i związaniu wrzucili ją do środka, a potem porcje warzyw. Chciała powiedzieć co o tym myśli, ale zakneblowali ją jakimś owocem. Skończyć jako gulasz, to już było za dużo nawet jak na pechową Eli.

Nastempny czas upłynoł na rezygnacji przepołnionym zapachem gotującej się zupy i wygłodniałych spojrzeń. W końcu dziś na obiad było wyjątkowe mięso. Całe szczęści ono nie zdążyło uciec, a teraz wiło się w kotle. Nie wiedzieli nawet jak się nazywa zresztą nie obchodziło ich to. Ona była ich obiadem, a jej płeć sprawiała, że mięso było delikatniejsze, Do tego była to uczta z okazji odparcia najazdu, a mięso które ich napadło  było idealne na tę okazje.

Wieczorna uczta była wspaniała. Tańce, śpiewy i wiele jedzenia. Danie główne pojmane mięso zaskoczyło wszystkich zwycięzców swym wspaniałym smakiem.