wtorek, 7 kwietnia 2015

Hinata wciąż jest zła i skociała

Hinata wciąż zła. Tym razem mały ukłon w stronę afrykańskiego folkloru o ludziach-lampartach.

Ludzie-lamparty

Lamparty występują zarówno w Afryce, jak i w Azji, przez co są bohaterami większej liczby legend niż inne wielkie koty. W wierzeniach uosabiają odwagę, agresję, ale także przebiegłość. Na ich kulturowym wizerunku silnie odcisnęły się wyobrażenia o śmierci, życiu pozagrobowym i wędrówkach duszy. W różnych rejonach Afryki można spotkać się z opowieściami o czarownicach, zsyłających na ziemię złe dusze, przybierające postać lamparta. P.E. Joset zbadał sporo przypadków aniotyzmu (od słowa anioto, oznaczającego członka związku ludzi-lampartów) wśród BaBali i BaLika z północnego Konga. Tubylcy oskarżali tam ludzi-lampartów o szereg morderstw. Ciągnęły się one aż do 1933 roku, kiedy to władze kolonialne rozpoczęły śledztwo. Członkowie „lamparcich stowarzyszeń” wykorzystywali strach, jaki budziły te zwierzęta. Przechodzili inicjację, odziewając się w ich skóry, i naśladowali je w czasie napadów, posługując się ostrzami w kształcie pazurów. Dwudziestego czerwca 1937 roku „Neue Freie Presse” doniósł z Afryki Równikowej o ludziach-lampartach przebranych w maski i skóry, porywających młodzież, dokonujących rytualnych mordów i pożerających ciała zabitych. Dwudziestego piątego września 1945 roku w Lagos dokonano egzekucji osiemnastu członków takiego stowarzyszenia, terroryzujących okolice Galabar w Nigerii. Ludzie-lamparty wierzyli, że spożycie serca lamparta zapewni im odwagę, niektórzy zaś byli przekonani, iż dzięki temu zyskają moc stania się bestią. Co ciekawe istnieją relacje spanikowanych świadków, które rzekomo potwierdzają ów „fakt”.

W niektórych regionach Nigerii i w Zairu uważa się za oczywiste, że lamparty to nie zwierzęta, lecz ludzie, którzy przybrali taką postać.

Z portalwiedzy.onet.pl

Postanowiłem zrobić coś w ten deseń. Dżungla w afryce, pasowała by do One Piece więc podpowiedziałem Nami gdzie można znaleźć złoto, ale chyba zapomniałem o czymś wspomnieć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz