środa, 24 grudnia 2014

Wesołych świąt

Życzę wszystkim wesołych i pogodnych świąt i szczęśliwego nowego roku. Zostańcie ze mną przez kolejny rok

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Szyderczy szkic

Tym razem szkic z niedawno wydanego u nas Sword Art Online. Tym razem czerwony gracz członek gildii Laughing Coffin (przetłumaczone u nas jako Szydercza Trumna).

Liz jest kowalem i to ona wykuła dużą ilość broni jaką posługuje się Kirito i spółka, na nią spada też obowiązek naprawy. Kirito mówi, że nieźle zdziera z klientów. Jako że mam doświadczenie z MMORPG muszę przyznać, że kupcy i rzemieślnicy to straszni zdziercy. Sama nosi lżejszy pancerz metalowy, a walce używa puklerza i maczugi. W ALO jest leprechaun'em, co pozwala jej osiągnąć wysoki poziom w skilach rzemieślniczych.

XaXa jest PK(Player Killer dosł. Zabójcza Graczy), należy do gildii Laughing Coffin. Gildia zabiła ponad stu graczy, a dowodzili nią sadyści uwielbiający torturować ofiary co czyniło ich najgorszymi draniami wśród graczy.  W końcu gracze z frontu uformowali party wielkości rajdowej i rozgromili LC. Jednak część członków przeżyła, wśród nich wymienieni są PoH(lider gildii), XaXa i Johny Black.
Później XaXa wraca w MMOFPS "GGO", gdzie jako Sterben alias Death Gun, zabija graczy przy pomocy swego tajemniczego pistoletu Type 54 "Black Star". Rząd nakazuje Kirito rozwiązanie sprawy. Ostatecznie Sterben alias XaXa przegrywa i ląduje w poprawczaku ze specjalną pomocą psychologiczną.
W SAO XaXa posługuje się rapierem, w GGO używa pistoletu Type 54 "Black Star", który jest chińską wersją TT-33, jego bronią główną jest Silent Assassin wytłumiony karabin snajperski. W zanadrzu ma też wytworzony przez siebie rapier, zrobiony z poszycia statku kosmicznego. Jego kluczowym atutem jest płasz pozwalający mu na materialny kamuflaż optyczny, czyli czyni go całkowicie niewidzialnym, jak predatora.

Tak sobie gdybam, co myślicie o tłumaczeniu Laughing Coffin na Szyderczą Trumnę?

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Ważne pytanie

Witam wszystkich. Wyrobiłem już swoją kreskę i mam do was ważne pytanie.
Jaki dojin lub mangę  dla dorosłych polskiego autorstwa chcielibyście kupić na polskim rynku? 
Jakiś mały zeszyt czy może jednak tomik?
Fanzin czy orginal?
Coś w stylu fantasy, współczesnym, czy może przyszłościowym?
Liczę na odpowiedzi od was.

czwartek, 11 grudnia 2014

Sakura with apples

Nowy fanart tym razem coś czego dawno nie było odwrócenie ról z poprzedniego obrazku z tej kategorii. Jednak trzeba przyznać, żę to dobry sposób na pozbycie się rywalki i doskonałe ukrycie ciała.

sobota, 29 listopada 2014

Mandy i clover

W ostatnim komentarzu przy pracy z odlotowych agentek padło pytanie: Alex w maszynie, Sam pod latarnią, a co z Clover? Oto odpowiedź.

Stwierdzę, że Clover trafiła najgorzej. Być własnością tej, której najbardziej nienawidzi.

piątek, 28 listopada 2014

czwartek, 6 listopada 2014

Zakończnie serii "Naruto"

"Wszystko co ma początek musi mieć też koniec" Trafne powiedzenie co do dzisiejszego dnia. Otóż w roku 2014 dni szóstego listopada, na podwójnym rozdziale 699-700 Masashi Kishimoto kończy swoją mangę pt."Naruto".

Niektóre osoby poczują zawód, że to już koniec inne ulgę płynącą z płenty. Fanów pocieszy to, że animę będzie się ciągnąć do nastęmpnego roku i czeka nas jeszcze jedna kinówka. Ci którzy wolą mangę zaciekawi krótki spin-off serii który na wiosnę 2015 roku, tematem będzie historii nowe pokolenie, czyli dzieci obecnych bohaterów.

piątek, 31 października 2014

piątek, 24 października 2014

Kostucha

Po raz pierwszy od dość dawna sięgnołem po markery i to co ,o wyszło. Ostatnio pojawia się mniejsza ilość, powodem tego jest to, że pracuję nad dłuższym tytułem. Gdy będę mógł ujawnić więcej informacji to go opisze. Jednak i tak ostatnio nie mam zbyt wiele wolnego czasu.

poniedziałek, 6 października 2014

Nocna praca Sam i poezja


Gdy Sam pod latarnią stoi
Robi to co nie przystoi
Strój dużo jej odkrywa
I kim jest nie zakrywa

Dziwka mocno pracuję
Klijent usługę kupuję
Do tej pracy się pali
Goście ją zaliczali

Co chcesz suka zrobi
W nocy się obrobi
Dziewczyna pracująca
Swoje wdzięki dająca

Za sto ona cię pocieszy
Za pół pałę ucieszy
Tajemne zna zakątki
Posyła na zaczątki

Oczyma cię zachęca
Na harce pupcią kręca
Zabowiązań nie pragnie
Pieniądzom nie powie nie



Dawniej zrobiłem jedną pracę z odlotowych agentek na zamówienie i wyszła mi maszyna przetwarzająca umysły i stymulująca popęd seksualny. Końcowy wynik można oglądać na świezym rysunku. Wiersz sam ułożyłem.


środa, 1 października 2014

Na pochybel wszystkim snajperom.

Fanart do drugiej serii anime Sword Art Online. Sama główna postać Sinon jest snajperem w MMOFTS (shooter), jakby tego mało jest uważana za najlepszego snajpera w grze i posiada bardzo rzadki karabin  PGM Ultima Ratio Hecate II , który dropneła (zdobyła) pokonując ostrzeliwując go ze słabszej snajperki spoza jego zasięgu. Ponadto z powodu wyglądu jej avatara prześladuje ją tłum natrętów.

Każdy kto gra w MMOFTS i nie jest snajperem, szybko zacznie nienawidzić snajperów wrogiej drużyny. Czemu spróbuj wyjść z bazy kula snajpera, nawet z bliska są zabójczy, do tego ten ich zasięg sprawia, ciężko się do nich dostać, po za tym jak taki się dobrze zacampuje (ustawi się stałe na dobrej pozycji), to nie ma na niego bata, to kontroluje całe podejście. Dlatego wielu graczy, zwłaszcza bliskodystansowców nienawidzi snajperów, choć docenia ich zalety.

Sinon jest najlepszym snajperem w grze więc pewnie jest sporo graczy, którzy jej nienawidzą, zwłaszcza dla tego, że zestrzelony gracz traci są broń. Po za tym to trudny choć korzystny cel, który niesie ze sobą potencjalne 20 000 000 gotówki. chodzi tu o jej karabin Hecate II należy do rzędu dziesięciu broni, których nie da się, ani kupić ani wytworzyć, jedyny sposób to wydropić je od jakiegoś potężnego bosa. A co do gotówki te 20M, to cena jaką karabin może uzyskać na aukcji, poza tym GGO posiada system , który pozwala wymienić walutę gry na realną w stosunku 100 kredytów do 1 yena., czyli Hecate jest warta 200 000 yenów co daje miesięczną japońską pensje, i tyle przez miesiąc jest wstanie wyciągnać hardkorowy gracz.

Nie zdziwiłbym się gdyby scena z powyższego obrazka się spełniła.

czwartek, 25 września 2014

Megamemangirl

Tym razem nie fanart, ale moja orginalna postać. Powiedźcie mi w komentarzach jak wyszła.
Sądzę, że pora też wyjaśnić przyczynę mojego braku aktywności przez jakiś czas. Otóż rozpoczołem pracę nad pewnym dużym projektem. Sama jego historia jest dość ciekawa początkowo miałbyć to sporej długości dojin z Naruto, który miał być sprzedawany na konwencie, i zaniosłem go w jednym miejscu do oceny by dokonali oceny historii i cenzury prawnej. Opinia wyszła pozytywnie, poza kwestią, że to komiks fanowski. Postanowiłem dokanać pewniej zmiany i tak fanzin za sprawą zmiany postaci stał się moją orginalną mangą. Po tym miałem mały wysyp pomysłów i wpadłem na taki pomysł, stworze ciąg kilku historii erotycznych z dobą fabułą i akcją oraz wystartuje z tym do wydawnictwa.

Wiem, że stąpam po niepewnym gruncie. Dotychczas były u nas dwie próby stworzenia rynku erotycznego. "Pani willi" i "Miłość Krok po Kroku". Pani Willi nie była specjalnie erotyczna, choć nie była zła, a ze słów znanych mi osób "Miłość" została wydana zbyt późno by odnieść sukces. Jednak mimo tego, nasz rynek rodzimego rysownictwa powoli się rozwija, mangi fanowskie i te wydawane przez Kotori i Yumegari, tworzone przez polskie autorki, się ukazują. Osobiście polecam "Bisu"

środa, 24 września 2014

Lodziarnia u Ranmy

Od dawna nie było nic nowego więc dajmy coś większego, mini dojin z Ranmy Kuno X Ranma. Robiłem nieco na tempa, ale mam nadzieje że dobrze wyszedł.





piątek, 12 września 2014

niedziela, 7 września 2014

Uderzenie Dead Rap'u

Tym razem coś nie erotycznego i z naszego rodzimego podwórka. Dead Island krwawa gra z rodzaju Survival Horror Wrocławskiego studia Techland, opowiadająca o inwazji zombie na egzotyczną wyspę Banoi.

Sam B, raper którego życie nie rozpieszczało. Gdy miał dwa lata ojciec poszedł do paki gdzie skonał, a matka popadła w nałogi. Gdy miał dziesięć lat zapragnoł zostać raperem. W pewną halloweenową noc wymyślił "Who Do You Voodoo, Bitch?. Szybko został zauważony i stał się sławny. Był na topie zapraszano go na największe imprezy, miał wszystko co tylko chciał. Jednak później jego popularność spadła, fortuna się odwróciła. Dawniej śpiewał po największych amerykańskich kasynach, teraz śpiewa po klubach i statkach wycieczkowych i to tylko dlatego, że chcą "Who You Do Voodoo, Bitch?". Trafia na Banoi nie tylko z powodu kolejnego małego koncertu. W kurorcie mają być szychy z Hollywood liczy, że go dostrzegą i dzięki temu wróci na szczyt. Jednak  wszystko krzyżuje inwazja zombi i zamiast myśleć o karierze musi myśleć jak przetrwać i urwać się z wyspy.

W grze Sam B jest ekspertem od broni obuchowej, więc jak chcesz połamać kilka kości lub rozbić jakąś głowę to powinieneś wybrać właśnie jego.

piątek, 5 września 2014

Stadnina

Tym razem coś do wydawanego w Polsce "Silver Spoon" (z ang. "Srebrna łyżka"; obecnie 5 tomów). Dla niektórych wystarczającą rekomendacją powinno być to że autorka to Hiromu Arakawa czyli twórczyni Full Metal Alchemist. Tym razem rzecz dzieje się na wsi, gdzie mieszczuch Hachiken ucieka, od swojej rodziny w Sapporo do technikum Rolniczego Oezo. Seria liczy obecnie ponad 10 tomów, do tego na jej podstawie powstały dwie serie anime i aktorski film kinowy.

Główna bohaterka Aki Mikage znana jest ze swojej miłości do koni, poza tym jeśli by ludzi zakwalifikować jako M lub S, ona wypadła by jako M. Połączyć M i miłość do koni wyjdzie to co na wyższym obrazku. Dla ciekawych: w BDSM istnieje tak zwane odgrywanie ról np.: Nauczyciel - uczennica, Pan - pokojówka, Właściciel - suka, Właściel -klacz, Kapłan - grzesznica. Możliwości sporo ogranicza to tylko wyobraźnia.
Sam się też zastawiam czy Aki naprawdę by to polubiła.

Co do samego Pony-Play, to są dwie odmiany tej gry. W pierwszej co jakiś czas uległa wciela się w konia, chodzi na uprzęży, jest ujeżdżana jak koń, ciągnie dorożkę, przy tym nie może też mówić, wolno jej rżeć jak koń lub wyrażać się niewerbalnie. Druga odmiana to typ 24/7. Uległa jest klaczą cały czas mieszka w stajni i jest traktowana jak koń, poza tym robi to samo. Mama nadzieje, że udało mi się przybliżyć wam temat.

środa, 27 sierpnia 2014

Upadek Merkurego

Tym razem coś dla fanów Sailor Moon. Ami Mizuno alias Czarodziejka z Merkurego, kanapkowana przez demony. Ciekawe czy to początek: prania mózgu przez Mroczne królestwo, przygotowywania do roli zabawki w łapach czy też mackach zwycięskich demonów, próby wydobycia informacji, alternatywnej metody produkcji energii, złamania morale innych czarodziejek. Tyle opcji do fantazjowania.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Hinata na gotowo

Nowy Fan art z Naruto.
Tym razem zamiast robić od początku digital, zrobiłem mix. Czyli po prostu zrobiłem tradycyjnie kontor stalówką wypełnienie i rastry dodałem programem. mam nadzieje że dobrze wyszło.

wtorek, 19 sierpnia 2014

Nage the Futa i Lina Slave

Mój ulubiony paring ze Slayers Naga X Lina. Nie skomnie mogę powiedzieć że osiagnołem już poziom pozwalający mi na  wytworzenie czegoś na potrzeby druku własnego lub dojinowego. Teraz muszę jeszcze wymyślić odpowiednią historię. Moja praca wreszcie przynosi długo wyczekiwane owoce.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Naga i klejnot.

Mój nowy fanart ze "Slayers". Naga na skarb miała ochotkę, ale skarb miał większą ochotkę na nią. HA! HA!
Na bierząco eksperymentuje z rastrami i coraz to innymi metodami zastosowania Manga studio Debut 4. Tu wykorzystałem nową metodę rysowania konturów mam nadzieje że linie dobrzy wyglądają.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Bóg... Bogini Śmierci

Oto request który przyszedł przez deviant-art. Zgadniecie kto to... Ichigo Kurosaki z bleacha.

Przy okazji zaczołem prowadzić podobnego alternatywnego bloga w innej formie na coś bardziej reprezentatywnego szczegóły tutaj.
http://msm44-artist.blogspot.com/

piątek, 1 sierpnia 2014

Naruko Dance

Oto moja nowa praca. Myślałem swego czasu o czymś w stylu klubowym i pozwoliłem sobie też trochę poeksperymentować z rastrami.

Nowy/stary sposób na cenzurę. Banan, choć sam się pośmiałem widząc gotowy efekt. Mogę powiedzieć jedno w przeciwieństwie do pikselozy, lub "xxx", to może być zabawne. Czemu zrobiłem taką pracę. Natchneła mnie jedna z moich starych prac na devianarcie. 
Ze wszystkich moich prac zyskała najwięcej wejść i aprobatę zagranicznej grupy. Więc pomyślałem czemu by nie zrobić tego jeszcze raz. Rysunek trafił na devainta w lutym zeszłego roku, mówiąc nieskromnie kreska bardzo mi się poprawiła przez ten czas.

wtorek, 29 lipca 2014

Maid Slave Raidy

Oto mój nowy art z "Lighting Warrior Raidy" nawet w dwóch wersjach.

Marzenie wszystkich przeciwniczek Raidy. Co do marzeń, podczas mojej małej nieobecności robiłem ołówkowe szkice, wśród nich mam życzenie o Seras, wiec na dniach się pojawi.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Małe ogłoszenie

Najpierw małe ogłoszenia na temat bloga. Zauważyliście że zgineło kilka stron. Otóż pozwoliłem sobie nieco przebudować bloga. Usunołem te karty bo i tak prawie nie zwracałem na nie uwagi. Do tego uzupełniłem listę tagów, czyli najstarsze posty są już otagowane. Teraz wszystko na swego taga..

Co do obecnego sezonu animę obecnie oglądam dwa seriale: "Sailor Moon" i "Swort Art Online 2"

Co do samych sailorek to na razie są tylko dwa odcinki, a wszystko biegnie wraz z historią z mangi bez fillerów, jak na razie. Powiem jedno jak patrze na nowe projekty bohaterek to jakoś kojarzą mi się z japońskimi idolkami.


W powyższym linku znajdziecie wiecej informacji

Drugą serią, którą oglądam jest Sword Art Online 2. Tym razem akcja ze świata Fantasy przenosi się do Shootera. Gra Gun Gale Online GGO, staje się polem nowego Nowego SAO w miniaturze tajemniczy death gun zabija przez gre najlepszego gracza, mogło by być to niezłą sztuczką gdyby nie to, że wraz z avatarem ginie gracz. Ministerstwo cyfryzacji zleca Kirito misje odszukania i potwierdzenia istnienia i rozpracowania metod zabójcy. Kirito chcą nie chcą przyjmuje questa nie do odrzucenia, jednak mimo obietnicy dużej nagrody, wciąż dręnczą go wspomnienia dwóch lat w SAO. W GGO poznaje Simon, dziewczyne zmagającą się z przeszłością i najlepszego Snaipera w GGO. By móc odkryć kto jest Death Gunem  zapisuje się do Bullet of Bullets (pol. Nabój Naboi), który ma wyłonić najlepszego strzelca w grze.
  

poniedziałek, 21 lipca 2014

Elf ,Futa i Request

Przez maila dostałem od mojego znajomego zamówienie. Chciał bym przerysował wymyśloną przez niego postać. I oto co wyszło.

sobota, 12 lipca 2014

Hinata Dinner


Pierwsza od dość dawna praca w tym temacie i to w kolorze z Manga Studio. Ci którzy są tu dłużej zauważyli, że tym razem na talerzu nie wylądowała Nami w otoczeni  pierwotnych mieszkańców wysp południowych, tylko Hinata na kolacji z Sakurą i Ino. Gdy rysowałem ten art przypominały mi się moje pierwsze koślawe dojiny jakie robiłem. Były one głównie poświęcone Hinacie (szczególnie pamiętam ten w którym Hinata próbowała poderwać Naruto gotując mu ramen i dolewając do środka afrodyzjak) lub Louis z "Zero no Tsukaima" (ten pamiętliwy to ten w którym Louis gwałci Sieste by odczepiła się od Saito, który je na tym nakrywa dostając przy tym krwotoku z nosa, Loius potem zaskakuje go w łóżku w koronkowej bieliźnie).

Wracając do tematu, tym razem postanowiłem pójść o krok dalej i dodać przepis.

Weź jedną piersiastą dziewczynę odsącz krew i usuń wnętrzności, które zostaw na później na farsz.  Uzyskaną tusze włóż do mieszanki peklującej na cztery lub pięć dni. Wyjmij mięso z zalewy obmyj letnią wodą i dokładnie osusz. Na farsz upraż kasze i  przypraw do smaku nie przesadzając z solą, wymieszaj kasze z uzyskanymi z tuszy podrobami, smażonym boczkiem i cebulą. Wypełnij farszem tusze i zaszyj dratwą i drewnianym szpadełkiem. Włóż do piekarnika nagrzanego na 200 st.C i piecz prze cztery lub pięć godzin.
Danie można spożywać od razu po wyjęciu z pieca lub pozostawić na stole jako wspaniałą dekoracje i spożyć w trakcie uczty.

Co do samego przepisu przerobiłem znaleziony w internecie przepis na pieczonego prosiaka nadziewanego kaszą.

Co do samych rysunków niedawno dostałem kilka zamówień jedno na stronie z życzeniami, jedno przez meila i trzecie przez deviantart. Do tego rodzą mi się pomysły na fanart'y i robię dojin. Tyle rzeczy do narysowania, a tak mało czasu. Czemu doba jest tak krótka?
Rozważam też założenie dodatkowe bloga, na którym pisałbym artykuły na przykład z ewolucji zombi w anime, swoje recenzje M&A, lub o ciekawostkach z życia.

środa, 2 lipca 2014

Raidy Wojowniczka Błyskawic kontra Fillipa Einhart

Oto kolejny z moich artów i zarazem trzeci digitalart, który wyszedł spod mojego tableta. Można powiedzieć, że to dziwne połączenie powstało przypadkiem gdy sobie jechałem do pracy i rozmyślałem o Wiedźminie i trzeciej części gdy, oraz jej powiązaniach z drugą.

Co do samej Fillipy to w sadze wystempuję jako doradczyni Vizimira II Sprawiedliwego króla Redanii, po jego śmierci, zasiada w radzie regencyjnej, w między czasie wychowuje Radowida, późniejszego króla Redanii znanego jako Radowid V Srogi. Jak większość czarodziejów w świecie wiedźmina ma wielkie aspiracje polityczne. Jednak jej apetyt nie zna granic nie zawacha się przed niczym by osiągnąć cel. Przytaczając wypowiedź jaskra z drugiej części gry ".. jest tak krystalicznie amoralna tak wyzbyta skrupułów, że aż zjawiskowa...". Podobno była jednym z inicjatorów przewrotu na Thanedd, na skutek którego doszło do pogromu wiedzących i zniszczona radę czarodziejów oraz kapitułę czarodziejek, a adepci magii popadli w niełaskę. Po przewrocie elf-zamachowiec zabija Vizimira, Radowid w w drugiej części gry oskarża Fillipe o współudział w zamachu. Po puczu Einhart zbiera dwanaście czarodziej i zakłada tajną lożę, z celem zobienia wbrew cesarzowi Nilfgardu Emhyr var Emreisowi zwanemu Białym płomieniem tańczącym na kurhanach wrogów, oraz stworzenie silnego kontrolowane przez nią państwa, będącego przeciw wagą polityczna dla Cesarstwa.

Rezultaty jej planów stworzenia państwa możemy obserwować w drugiej części gry, gdzie jest jedną z głównych antagonistek.  Jednak jej plan bierze w łeb, królobójca, któremu zleciła zabójstwo Demawenda Letho z Gulety okazuje się Nilfgardskim agentem. Umowa z cesarzem jest nad wyraz korzystniejsza od stosu złota jaki oferowała czarownica: Odbudowa wiedźmińskiej szkoły węża w zamian za jak największą ilość głów Nordlińskich królów i chaos w północnych krainach, którzy stworzy podwalinę pod trzecią wojnę północną. Po konferencji Log Muinne Fillipa zostaje oślepiona, a jej wspólniczki wyłapane i spalone na stosach, sama zaś ucieka.

Co do samego wieku to Fillipa dzięki magii wygląda na trzydziestkę, ale naprawdę ma ponad trzysta lat. Podobnie jak większość czarodzieje wolała facetów (miała nawet za kochanka szefa Redańskiego wywiadu) i była niewyżytą nimfomanką. Jednak ostatnio zmieniła preferencje i przerzuciła się na kobiety, najpewniej dlatego, że po trzystu latach faceci jej się znudzili.

Tak sobie pomyślałem, co by było gdyby Fillipie udało się zbiec do świata Raidy, pewnie czuła by się jak w domu. Nie ma tam silnego królestwa tylko miasta państwa, do tego wiadomo jak wyglądają potwory. Tyle małych marionetek do zmanipulowania, tyle kobiet do wychędożenia. Fillipa Einhart na pewno świetnie by się tam czuła.

Gdyby spotkałą by Raidy na swojej drodze napewno doszło by do walki, lub próbowały by ją zmanipulować. a wy jak myślicie.

piątek, 27 czerwca 2014

Tablet i darcie ciuchów

Postanowiłem przećwiczyć sposób używania rastrów w "Manga Studio" i oto co wyszło. Od ręcznego, poprzez cyfrowe podciąganie linii tuszem, zaczernianie, i rastry. Moje życzenia się sprawdziły tablet i wyspecjalizowany do mangi program graficzny rozwiązały moje problemy. Jednak pojawiły się nowe, mianowicie, ich używanie wymaga wprawy. Czyli praktyka i praktyka.
Praktyka obdziera braki z szat ukrycia.

środa, 25 czerwca 2014

Tablet i pierwsze dzieło

Wczoraj dotarł do mnie długo wyczekiwany tablet. 
Dziś skończyłem to co zapowiedziałem w ostatnim poście.
Najpierw było to.

A po tablecie to.

Nie było to łatwe, ale jakoś do wszystkiego doszedłem. 
Mam nadzieje że się podoba. Mój pierwszy 100% digital.

piątek, 20 czerwca 2014

Macki i tablet

Witam po pewnym czasie, niestety wiele w tym miesiącu wolnego nie miałem, co odbiło się na twórczości. Druga rzecz to ta, że głównie skupiam się nad nowym scenopisem, jednak szczegółów jeszcze nie wyjawię. W między czasie zrobiłem to.

Jak się ludzie mądrzy zdarzyli domyśleć , rysunek wykonano ołówkiem i jest to tylko szczegółowy szkic, wiąże się to z drugim członem tematu postu. Niedawno zamówiłem tablet teraz muszę cierpliwie, aż mi go dostarczą. Wreszcie pozbędę się paru problemów z photoshopem.

środa, 11 czerwca 2014

Pain(e) in the ass

Oto kolejny rysunek nadesłany od Dagger. Musze przyznać że inaczej rozplanowałbym rozmieszczenie barw i użył ciemniejszych kolorów i cieni. Mówiąc konstruktywnie, kolor to kolor, ale można to było zrobić lepiej. Najbardziej zawiódł mnie ghul. Każdy wie, że ghule mają szarą skórę, a nie zieloną. W tym kolorze wygląda jak chory troll. Nie mówię to bo jestem złośliwy. Dagger jeśli będziesz pracować to stworzysz coś naprawdę dobrego wystarczy trochę samo zaparcia. Sam zaczynałem ze strasznym badziewiem, ale sie wyrobiłem.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Hinata po godzinach


Oto nowy art. Tym razem Hinata, jednak w samej roli co sakura w ostatnim arcie. Chyba utknołem w temacie. Planuje zrobić też dojin o zamtuzie gdzie pracowały by bohaterki z naruto. Hinata ma na sobie tylko odznakę cechową (wzorowaną na tych z wiedźmina) i zapłatę za swoje wdzięki. Co do stroju(lub jego braku) to Nierządnica mogła paradować po domu uciech skompiej niż na ulicy, a nawet nago. Pozwolę sobie przysunąć parę informacji na temat prostytucji w średniowiecznej Polsce

Za najstarszy znany historyka burdel uchodzi przybytek w Bochini, prawdopodobnie nastawiony na kupców kupujących produkowaną tam sól. W Polsce jak pamiętacie z historii przyjął się model osadnictwa na prawie niemieckim, podobnie było z metodą zarządzania domami publicznymi. Z niemieckiego przejęto słowa zamtuz jak to ,że kat sprawował piecze(choć głównie zajmowała się tym katowa,(kat pewnie był zajęty łamaniem kości)) nad zamtuzem. Prostytucje poza przybytkiem uciech traktowano jak przestępstwo przeciw obyczają. Mimo tego nierząd kwitł na drogach i po wsiach, a sporo kobiet pracowało tak stale lub okazyjnie. W Gdańsku wystarczy przejść się po starówce by znaleźć dawne strefy płatnego seksu i odnaleźć ulice takie jak: Zbytki, Różana, Żabi Kruk czy Panieńska.

Stosunek prawny do prostytucji i podejście władz było niejednorodne, gdyż obok siebie funkcjonowały represja i tolerancja. Jednak jeśli ktoś namawiał kobiety do nierządu lub czerpał z tego dochodu wątpliwości były tylko w kwestii wyroku, czy powinno się go publicznie wychłostać, okaleczyć, wywalić z miasta czy posłać do piachu. Choć i tu było różnie z przyjętymi zasadami.

Mam nadzieje że udało mi się przybliżyć wam nieco temat.

wtorek, 27 maja 2014

Usługi Sakury


Dziś chciałbym szerzej porozmawiać na temat tematu prostytucji w średniowieczu. Ówcześnie samą prostytucje uważano za coś w rodzaju zła koniecznego. Dobitnie wyraził się o tym Tomasz z Akwinu: "Prostytucja pełni w społeczeństwie taką rolę jak toaleta w domostwie - brzydko pachnie, ale bez niej cały dom by brzydko pachniał" Podobne zdanie miała cześć teologów według nich lepiej by kobieta namówiła swego męża do skorzystania z usług nierządnicy niż by sama miała oddawać się z mężem grzesznym praktyką seksualnym, za które uważano np. seks analny lub oralny. Panowało nawet przekonanie, że jeśli miasto będzie posiadało zamtuzy pełne urodziwych panienek pomoże to zniechęceniu mężczyzn do praktyk homoseksualnych. Bez względu na wszystkie filozoficzne konwenację Prostytucja kwitła a w miastach powstawały cechy i gildie nierządnic, z których miasto, arystokracja lub nawet duchowni czerpali dochody. Córy Koryntu fundowały też kościoły z zarobionych przez siebie pieniędzy i nikogo to nie dziwiło, w myśl zasady "Petunia not olet" Pieniądze nie śmierdzą.

Mimo wszystkiego prostytucja była napiętnowanym zawodem, choć posiadała różne akty prawne. Po pierwsze nierządnica mogła czynnie wykonywać swój zawód maksymalnie przez dwadzieścia lat lub do ukończenia 34 roku życia( Przypomną że w tych czasach ludzie żyli krótko a 34 lata to była średnia długość życia). Po przekroczeniu tego wieku, kobiety pełniły najczęściej role opiekunek młodszych koleżanek.

 Prostytutki miały też ograniczoną wolność przemieszczania  z racji tego mieszkały i pracowały w specjalnie wydzielonych strefach, czyli dzielnicach czerwonych latarni. Nieraz takie były otaczane murem a własnymi bramami. Więc dzielnica nierządu była swoistym miastem w mieście.

Kolejnym ograniczeniem była kwestia ubioru. Kobieta wykonująca swój zawód musiała nosić się skromnie. Na ten ubiór składała się spodnia koszula w kolorze białym pełniąca rolę bielizny, oraz suknia wierzchnia, która od zwykłej spódnicy bardziej wyszczuplała talie. Do tego nie mogły też nosić złotych czy srebrnych ozdób. By zaś odróżnić nierządnice od zwykłych kobiet te pierwsze musiały nosić znak swej profesji, by te drugie nie były niepotrzebnie nagabywane, tak samo wychodząc poza swoje dzielnice. Sam ubiór był ważną kwestią w średniowieczu, gdyż wyznaczał status noszącej go osoby. Gdy pewna kobieta podczas mszy dała innej kobiece pocałunek pokoju (dziś jest to uścisk ręki) i potem okryła że to nierządnica, to zawstydzona i wściekła wytoczyła jej proces jako powód podając to że nosiła nieodpowiedni ubiór.

Sakura z powyższego rysunku ma na sobie najbardziej śmiały w granicach prawa ubiór. Rolę odznaki cechowej pełni wstęga na ramieniu. Jednak każde miasto miało swój znak oznaczający nierządnice. Figurka sukuba obok dawała jasno do zrozumienia że w budynku np. karczmie znajdował się zamtuz.

W średniowieczu kobieta mogła stać się nierządnicą na kilka sposobów.

Po pierwsze tak jak dziś trudna sytuacja finansowa i zgłoszenie się do prowadzącej zamtuz burdel mamy.

 Drugim sposobem był istniejący jeszcze w średniowieczu handel żywym towarem. Największe targi dziewcząt odbywały się w Grecji i Lombardii (od nazwy krainy pochodzi słowo lombard, bo znajdowało się tam sporo takich sklepów). W rozdziale 10 "Spice and Wolf" Craf zresztą wspomina, że jeśli zakładniczka nie może być monetą przetargową trafia na rynek żywego towaru i kończy w zamtuzie, podobnie było z dłużniczkami. W epoce Robin Hood'a papież nałożył zakaz handlu chrześcijanami, jednak zakaz handlu braćmi w wierze nie zabraniał importowania egzotycznych pogańskich piękności. Migracje prostytutek działały też w obie strony, w czasie wypraw krzyżowych sprowadzano też prostytutki do ziemi świętej, by nie bałamuć arabskich kobiet.

Trzeci sposób wynikał z obecnego systemu prawnego. Podstawowym sposobem przesłuchanie nie było tak jak dziś policjant i mały pokój ze stolikiem i krzesłami. Zamiast tego był kat w masce i sala pełna wymyślnych narzędzi do zadawania bólu. Sam Kat był osobą wykształconą umiał czytać i pisać, zał się też na anatomii więc wiedział jak zadawać ból nie powodując zbyt trwałych uszkodzeń przy jak największym bólu, a samą egzekucje przeprowadzał tak że skazany umierał powoli ku uciesze tłumu. Co do samych tortur wtedy wierzono w obaloną już prawdę, że niewinna osoba nigdy się nie przyzna mimo najgorszych piekielnych mąk jakie zada kat. Jeśli jakaś osoba trafiła na szafot mogła liczyć na łaskę od jakiegoś wielmoży, było to jednak bardzo rzadka rzecz. Teraz wiecie skąd się wzięło "marzenie ściętej głowy". Ci którzy czytali krzyżaków wiedzą, że mężczyzna mógł uciec z szafotu jeśli znajdzie się panna chcąca wziąć go za męża. Kobieta mogła również uciec z szafotu. Wtedy drogą wybawienia był dotychczasowy oprawca. Kat mimo tego że dobrze zarabiał i miał wykształcenie z racji wykonywanego zawodu żył na marginesie społecznym, więc nie było mu łatwo znaleźć żony. Jeśli skazana była niezamężna, a kat był kawalerem, mogła zostać jego żoną. Jednak większość kobiet wolała stracić głowę dla tłumu niż dla kata. Drugą opcją była instytucja którą opiekował kat się kat czyli zamtuzy. Wyobraźcie sobie taką propozycje: "szafot lub zamtuz" trudny wybór.

Zaś co do zakresu samych usług to początek wykonywania zawodu zwykle wiązał się innicjacją seksualną. Pewne rzeczy się nie zmieniają, jedną z nich jest to że dawniej jak i dziś zerwanie kwiatu dziewictwa było wysoko wyceniane. Co do samych usług kobiety, bez wątpienia starały się unikać stosunków dopochwowych by chronić się przed ciążą, wtedy wiedza o antykoncepcji niemal nie istniała. Były co prawda prezerwatywy wykonywane ze zwierzęcych jelit, jednak według mnie ich skuteczność pozostawiała wiele do życzenia, i bardziej tłumiły odczucia od współczesnych. Więc w ofercie znajdował się głównie seks analny, oralny i petting.

W kwestii ceny to mało zachowało się na ten temat źródeł. W starożytnym Rzymie zaś cena usługi wahała się od 2 do 16 As-ów, przy czym as był najczęstszą stosowaną na co dzień walutą i w niej głównie podawano ceny. Mimo wszystko większość źródeł podaje cenę 2-4 asy przy czym dwa asy to cena wyżywienia jednej żyjącej skromnie osoby. Tak więc 16 asów to cena luksusowej nierządnicy. Choć znajdowana rachunki na 23 asy, według mnie jest to cena za dziewczynę plus usługi płatne dodatkowo. W przeliczeniu ceny na złotówki 2 Asy to tyle co dwa bochenki chleba czyli 16 zł, pół litra wina-30 zł, wejściówka do łaźni  2zł, zaskoczyć może to, że pół kilo wieprzowiny kosztowało 1400 zł, a taka sam ilość wołowiny 900 zł, jednak to nic w porównaniu z gęsią kosztującą 20 000 zł, a przy tym niewolnik kosztował 190 000 -280 000 zł. Dawne ceny mogą zaskakiwać. Korzystając z okazji chce nadmienić, że większość cen w starożytnym Rzymie, znamy dzięki wykopaliskom z Ponpejów.


Na tym kończ mój wywód na temat najstarszego zawodu świata. Jednak nie jest to wyczerpanie tematu. Mam nadzieje że udało mi się nieco rozjaśnić aspekty tematu.

sobota, 24 maja 2014

Na dwa baty

Ostatnio odżyłem chyba dzięki temu że mam trochę więcej wolnego czasu. Niekoniecznie z dobrej woli bardziej z przymusu, jednak pozytywnie odbija się to moją produktywność. Mam nadzieje że się podoba rzadko kiedy rysuje podstarzałych wujaszków.