czwartek, 26 grudnia 2013

To co dobre przychodzi parami.

Oto mój nowy art przedstawiający parę w tak lubianej prze ze mnie dungenowej scenerii. Widać że na rysunku brak rastrów. Mimo że korzystam z Photoshop'a i nawet rozważam kupno tableta, jestem bardzo przywiązany do tego co mogę osiągnąć za pomocą ołówka, kartki, piórka i tuszu. Po cichu nadal ubolewam nad ceną rastrów w tym kraju i ich małą różnorodnością. Jednak mimo wszystko wiem jaka jest wartość rastrów z kompa, oraz kolorów. Mimo wszystko uważam, że dobrze wyszło.

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych świąt

Życzę wszystkim wesołych świat
I uważajcie jeśli nie byliście w tym roku dość grzeczni przyjdzie ona i was ukarze
Oto Krampus

sobota, 14 grudnia 2013

Plany na najbliższy czas

Myślę że warto przedstawić moje plany na najbliższy czas. Oto mój główny obecny projekt.
Pierwszy mój dojin od dawna, łącznie z okładką jest gotowy w stanie 6/19 stron.
Historia to Naruto x Sakura. Nie umiem obecnie dokładnie określić premiery, ale na obecną chwilę mogę powiedzieć coś o połowie stycznia. Obecnie to rzecz, która pożera moje myśli i przyćmiewa wszystko inne.

środa, 11 grudnia 2013

Koń pociągowy.

Ponieważ już tuż tuż premiera polskiej wersji mangi "Silver Spoon" wydana przez wydawnictwo waneko. Dla fanów Fullmetal Alchemist pozycja bardziej niż obowiązkowa, gdyż manga wyszła spod pióra tej samej autorki Hiromu Arakawy, w której to wraca do swoich korzeni, czyli do farmy na hokkaido, gdzie mieszkała ze swoimi pięcioma siostrami. Jednak nieco zboczyliśmy z tematu. Główna bohaterka Mikage Aki lubi konie, ciekawe czy lubi coś takiego.
Wracając do obecnego tu konia pociągowego, coraz bardziej daje mu się we znaki brak kluczowego zasobu jakim jest czas. Mój plan dania wygląda mniej więcej tak.
3'00 pobudka
4'00 pierwszy autobus
6'00 praca
14'00 koniec pracy
16'30 w domu
20'30 wyrko
Co znaczenie redukuje moje zasoby czasu zwłaszcza że wolne w mojej robocie to luksus. Jednak w tym piekle polską zwanym są dwa rodzaje ludzi: bezrobotni i ci którzy cieszą się że mają pracę. Ja zaliczam się do tej co się cieszą że mają jakąś prace. Mimo wszystko czuje się jak Madarame w "Genshiken Nidaime" ciężko mi pogodzić prace z pożądaną ilością rysowania.

Nie wiem czy kwestia przyjmowania dalszych życzeń będzie kontynułowana. Brak czasu to jedno teraz wkrótce będą znów pojawiać się moje dojiny. Wiem że dwa ostatni były straszną porażka. Jednak podniosłem się w kresce i scenariuszu. Mam nadzieje też wkrótce wziąć się za papierowe wydanie. Zboczonej ambicji i pomysłów mi nie brak, a dzięki doświadczeniu dostrzegam rzeczy których na początku nie dostrzegałem. Mimo to jednaj tęsknie za moim dzikim entuzjazmem nowicjusza. NA zakończenie nowy caption od dereka.