czwartek, 26 grudnia 2013

To co dobre przychodzi parami.

Oto mój nowy art przedstawiający parę w tak lubianej prze ze mnie dungenowej scenerii. Widać że na rysunku brak rastrów. Mimo że korzystam z Photoshop'a i nawet rozważam kupno tableta, jestem bardzo przywiązany do tego co mogę osiągnąć za pomocą ołówka, kartki, piórka i tuszu. Po cichu nadal ubolewam nad ceną rastrów w tym kraju i ich małą różnorodnością. Jednak mimo wszystko wiem jaka jest wartość rastrów z kompa, oraz kolorów. Mimo wszystko uważam, że dobrze wyszło.

1 komentarz:

  1. Jak na dunegon, to brakuje tu trochę porozrywanej zbroi, porzuconej broni itd. To by trochę urozmaicało całość. Ale jest nieźle.

    OdpowiedzUsuń