piątek, 28 czerwca 2013

Mackowa płapka

Mackowa płapka

Stulecia temu zostałem pokonany, przez obrzydliwie świętą wojowniczkę, jednak przetrwałem. Nie wiedziała za umieściłem moja dusze w klejnocie, a klejnot ukryłem w podziemnym labiryncie, niestety nie mogłem powrócić do mojej cielesnej postaci. W końcu odnalazłem metodę odzyskania ciała, nędzne wojowniczki o naiwnych ideałach i kuszących ciałach schodziły kolejno do moich podziemi w poszukiwaniu skarbów. Mogę kontrolować energie podziemi, co pozwala mi tworzyć macki mocy, za ich pomocą mogę wysysać z nich energie i nakładać na moje ofiary zaklęcia kontrolne. Gdy odzyskam ciało, będę dysponował oddziałem wojowniczek, które będą też tworzyć mój harem. Dzisiejsza ofiara daje niezłe rokowania, musiałem się nieźle natrudzić by ją pokonać. Ech... gdym miał moje ciało to walka byłaby i łatwiejsza i o wiele przyjemniejsza, jakby tego było mało te macki nie pozwalają mi tyle czuć, co ręce. Jednak to wojowniczka ma świetny tyłem. Nie mogę się doczekać aż odzyskam ciało, wtedy zazna prawdziwą moc moich umiejętności. Nałożyłem już na nią zaklęcie kontrolne, że też ma formę tego czarnego kwadratu. Jeszcze kilka wojowniczek i odzyskam ciało, wtedy moje przeznaczenie się spełni. Zbiorę ponownie mą armie chaosu i ruszę na podbój świata.Będę panował nad wszystkim i wszystkimi, a zwłaszcza nad tą naiwną bohaterką która mnie pokonała. Już zaplanowałem moją zemstę... och jakże rozkoszna będzie, a gdy skończę stanie się wojowniczką zła, która zna tylko pożądanie i pragnienie służenia mi.

3 komentarze:

  1. Całkiem niezłe XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, co by było, jakby tam wszedł wojownik, a nie wojowniczka?

    OdpowiedzUsuń