poniedziałek, 10 czerwca 2013

Lodziara.

Ostatnio dostaje ogłoszenia, że powinienem wstrzymać się z mangami i jakoś doszlifować kreskę. Musze przyznać, że ostatnie dojiny nie były zdobyły wielkiego uznania i na dodatek sam nie czuje z ich powodu dumy, w porównaniu do poprzednich. Dotychczas było to moje główne ćwiczenie z prostego powodu. Ciężko mi zrobić arty jeśli nie mam fabularnego odniesienia. Na obecnym poziomie zbliżyłem się do stylu rodem z "Koe de Oshigoto" Więc wziołem na warsztat starą radę z "Jak powstaje manga", będę po prostu brał na warsztat rysowanie z kadrów by dopracować styl, ale nie jestem maszyną i od rzeczy dodaje coś własnego, i rysuje na własną modłę. Nie jestem też wyuczony na jakiś ogólny styl. W moim mniemaniu jeśli chodzi o moją kreskę, to mam już wstęmpnie obrobioną bryłę której muszę dopracować szczegóły. Jeśli chodzi o same dojiny, to uważam, że większym moim problemem od rysunku jest sposób przedstawienia historii. Na razie chce stworzyć jakiś zestaw artów o określonej tematyce bohaterek np. uczennice, wojowniczki... jeśli macie co do tego aluzje to słucham. Na razie stworzyłem dwie rzeczy według nowo objętej taktyki. Widać je poniżej.
Line art. Ręcznie robiony za pomocą tylko jednej stalówki "G". Mam już tak wyuczoną renkę że kontrolując nacisk, za pomocą jednej stalówki mogę otrzymać różną grubość lini i utrzymać efekt trójwymiarowośći.

Po edycji, na własną modłę.


Poszukuje oficjalnego korektora. Wymogi: znajomość polskiego i poprawianie błędów ortograficznych i innych po nadesłaniu pracy. Po wyborze zostanie moim oficjalnym wspólnikiem w szerzeniu zła znanego jako manga erotyczna.


Ostatnio myślę też nad stworzeniem mangi shonen. Czegoś w stylu "Sword Art Online" lub "1/2 Prince". Wiązałoby się to też otwarciem dodatkowego bloga, poświęconemu takiej serii.


Skoro też przy tym jesteśmy, to z erotycznych historii co wolelibyście zobaczyć: jakiś romans między kolegami z klasy, "szantażyk" w szkole,  jakąś wojowniczkę fantasy, jakieś SF z robotami do "odpowiedniego" przesłuchania, tresurę złośnicy? Po prostu sami powiedźcie.

To chyba wszystko co aktualnie mam do powiedzenia. Prócz skarg na pogodę, ale to wie każdy.

2 komentarze:

  1. Po kolei: lineart dobry, czysty i równo narysowany, z dość równo, jak na rysowanie ręczne zrobionymi liniami (choć lepszy efekt można jednak osiągnąć w gimpie czy photoshopie, wykorzystując narzędzie do tworzenia ścieżek.
    Twarz - rumieńce są za mocno zaznaczone, wyglądają jak zadrapania. Nos wydaje mi się za nisko.
    Spód - tu już jest gorzej, nie widać właściwie, co i gdzie jest.
    Najlepiej chyba by było, jakbyś wziął kilka mang/doujinshi hentai i próbował rysować takie sceny dokładnie, jakie tam są pokazane. Nie jest niczym złym uczyć się od najlepszych i nawet na początku ich kopiować, jeśli ma się dzięki temu poprawić własny warsztat. Osobiście polecam Black Doga (mistrz według mnie), Cyclone, Crimson Comics, Geiwamiwosukuu, Mogudan, A.O.I albo Rat Tail.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli potrzeba ci fabularnego odniesienia, to polecam strony z fanfikami, takie jak Adult Fanfiction Net albo jak wyżej napisano, lekturę dojinshi i spróbuj te postacie, które lubisz, przedstawiać w podobnych sytuacjach.

    OdpowiedzUsuń