piątek, 19 kwietnia 2013

Premiera dojinu-crossovera o niemoralnie długim tytule.

Wreszcie skończyłem mój pierwszy crossover. Pierwszą rzeczą jaka rzuca się w oczy jest bardzo długi tytuł, rodem z japońskich eroge. Wynika to z tego że nie mogłem wykombinować nic innego. a oto ten dojin.

3 komentarze:

  1. Nie wiem... cały czas mi się wydaje, że za wcześnie, żebyś się brał za rysowanie całych komiksów. Widać tam pośpiech i niedopracowanie. Autorzy doujinsi zwykle tworzą każdy przez kilka miesięcy, dopracując szczegóły, tła i rysunki, rysując miesiącami kilkakanscie czasem tylko stron.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak wiem, że mi brakuje tam i ówdzie jednak przez ostatni rok znaczenie się poprawiłem te komiksy służą przede wszystkim jako ćwiczenia do scenariusza i rysunków. To jeden z powodów dla których są darmowe. To dla mnie też najlepszy sposób by wyłapać różne niedociągnięcia. Nie mam mistrza który wskażę mi co poprawić. dlatego umieszczam prace i dojiny oczekuje krytyk które wprowadzam mnie na właściwy tor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, to spróbujmy. Rysujesz kreską zupełnie nie pasująca do hentai, bo twój styl najbardziej mi przypomina mangi shonen, gdzie bohaterowie są rzadko atrakcyjni fizycznie. Postacie w mangach erotycznych mają zwykle mniej ostre, bardziej opływowe kształty. Poza tym, są zwykle optycznie wydłużane - ty, jak mi się wydaje, je raczej skracasz, co się zdarza (często zabieg ten pojawia się w w 4-comach), ale nie pasuje do tego stylu. Poza tym, przykładaj się do oczu i okolic - często zapominasz o brwiach i rzęsach, a oczy rysujesz prostym kreskami, chociaż lepiej wychodzą bardziej zaokrąglone. Polecam popatrzyć na mangi takich grup jak Crimson comics albo Human high-light film.

      Usuń