niedziela, 17 marca 2013

Nami, burger i zmiany

Jak już wiecie z poniższych postów rozpoczołem zakrojone na szeroką skalę eksperymenty z kolorowaniem w photoshopie przy okazji odkryłem kilka technik pracy przy programie graficznym, które znacznie usprawniły moją pracę. Wymusiło to swoistą zmianę systemu, w jakim dotychczas rysowałem.
Dotychczas rysowałem do pełnego zaczernienia pól, jednak teraz zdecydowałem się rysować ręcznie aż do lineartu. Za przykład posłuży nam to. To miała być okładka, ale projekt dojinu do niej został odrzucony.







Mając gotowy lineart mogę obrobić wszystko w photoshopie













Klasyczna strona czarno-biała. Dzięki eksperymentą z kolorowaniem okryłem kilka zastosowań w tym różdzkę, która pozwoliła mi szybko pracować nad dużymi odszarami. Dotychczas musiałem używać pędzla. Dzięki temu udało mi się znacznie skórcić czas potrzebny do obróbki strony.








System kolorowania w photoshopie już poznałem, problemem jest manipulacja barwami. Bo powiedzmy sobie szczerze kolorowanie nie jest prostą rzeczą zwłaszcza próba odszukania odpowiednich barw, a kolory skóry są bardzo trudne do odnalezienia. Oczywiście wciąż będę rysował za pomocą markerów, to że mam już jakiś pogląd na kolorowanie za pomocą CS3 nie oznacza że porzucę copici.











Teraz coś co zapewne bardziej was interesuje "Niewolnicza posiadłość" jest już na 81% ukończona. Powinienem skończyć najpóźniej do końca miesiąca.

1 komentarz: