wtorek, 19 lutego 2013

Odrobina światła

Rzućmy trochę światła na ostatnie wydarzenia.
Biorąc pod uwagę pierwsze wzmianki o potrójnym cieniowaniu skóry poszedłem dalej i wykorzystałem to nie tylko do skóry, ale do pozostałych elementów. Tak powstało to i to tylko przy wykorzystaniu 10 markerów copic clasic, ale i tak sporo się napracowałem. Skórę zrobiłem tak najjaśniejszy kolor to E00, którym wymalowałem całą skórę jako podkład, na niego nałożyłem E11, gdy podeschło nałożyłem drugą warstwę E11 i tak otrzymałem to. Paski na rence i nogi zrobiłem z dwóch warstw C9 i wykończyłem 100. W pozostałych przypadkach po prostu nakładałem kolejne warstwy tego samego markeru. Łączywo między kamieniami to C3, na ścianach zastosowałem je trzykrotnie na podłodze czterokrotnie (to ten najciemniejszy obszar. Włosy i świeca to R29. Płomień to Y06, obramowanie diademu i chusta to Y17, sutki to R02. Samo szkicowanie było dość trudne. Dlatego że: po raz pierwszy rysuje bohaterkę w tej pozie i na dodatek robię z niej świecznik. Zaczołem też podpisywać swoje arty pseudonimem i moim adresem na devianartcie.

Dotychczas w cieniowaniu sugerowałem się seriami animę, a tam głównie jest kolor główny i jedno cieniowanie. Jest ku temu dobre wytłumaczenie po pierwsze krócej nakłada się jedne cień zamiast dwóch. głęmsze cieniowanie wymaga więcej umiejętności i czasu. A serie anime mają terminy i ograniczony budżet. A wytworzenie serji anime sporo kosztuje. W europejskiej telewizji obowiązuje system PAL co daje częstotliwość 24 klatek na sekundę to 1440 klatek na minutę, a to 36000 klatek na 25 minut animę, czyli jeden odcinek. Wyobraźcie sobie ile to pracy zwłaszcza jeśli robi się tasiemiec na cztery sezony lub taki gdzie nie widać końca jak "Bleach" lub "Naruto" W Japonii obowiązuje inny system choć nie znam jego częstotliwości. Z tego powodu serie TV mają mniejsze cieniowanie, choć są wyjątki takie jak "Death Note" powiedzmy sobie szczerze najmroczniejsza seria Jumpa i prosta grafika rodem dajmy na to z "Fairy Tail" bez żartów. Jednak zeszliśmy z tematu. Wróćmy do kwestii rysunków.

Gdy opublikowałem to.
dostałem informacje od bondagepublishing, który prowadzi onlain (na zasadzie od fanów dla fanów) magazyn bdsm, że chętnie przyjeli by moje prace gdybym coś dla nich narysował. Jednak teraz pracuje nad dojinem podeśle im coś jak skończe i wymyśle coś dobrego i typu oryginal. Co do dojinu, prace idą powoli jednym z głównych powodów, jest to czego nigdy wcześniej nie robiłem. Przerysowanie strony, która nie jest dość dobra. Etapie szczegółowego szkicu widzę czy strona posiada odpowiednie ładunek wrażenia. Kilka kadrów nie było dość dobrych, więc je poprawiłem. W paru przypadkach musiałem poprawiać je kilka razy by osiągnąć odpowiedni efekt. Drugim powodem jest pewna doza chaosu w moim życiu czyt. tak mnie wszystko gna, napędza etc że nie wiem gdzie mam rence wsadzić. Aktualnie próbuje dalej rysować i walczyć z chaosem i uczynić "Niewolniczą Posiadłość" prawdziwym dziełem dojinowej sztuki.

3 komentarze:

  1. Łał! Rysunek jest naprawdę niesamowity. Robi kolosalne wrażenie z użyciem wspomnianych wcześniej "trzech kolorów". Ogromne wrażenie zrobiło na mnie światło świecy - świetnie położyłeś kolory. Do tego golenie (szczególnie prawe), gdy użyłeś jasnej barwy, zyskały takiej trójwymiarowości, że naprawdę wygląda to profesjonalnie. Dodałabym jednak trochę tego białego na włosy, a szczególnie grzywkę.
    Poza bardzo trudna, wydaje mi się, że gdzieś tam trochę błędów jest przy obszarze ręce-nogi, jednak bardzo dobrze się spisałeś. Nie wygląda ona sztucznie i na opak.
    Gratuje też propozycji od bondagepublishing, oby wasza współpraca dobrze wyszła.

    Pozdrawiam
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście, z cieniowaniem robisz bardzo duże postępy. Fajny ten pomysł ze świecą. A rysowanie... no cóż, właśnie dlatego niemal wszyscy rysownicy komiksowi używają dziś tabletów, do szybkiego rysowania i poprawiania na bieżąco są one jednak najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oba są bardzo dobre. Coś ode mnie, przy okazji: http://www.sendspace.com/file/y8ogi3

    OdpowiedzUsuń