czwartek, 24 stycznia 2013

Poskromienie złośnicy i eromangado

Poskromienie złośnicy: Morimoto Reony
Tę hardą blond dziewuchę znają wszyscy którzy śledzili wydawanie tytułów hentai na polskim rynku. Pierwotnie bohaterka visual novel, potem awansowała do postaci w ero-anime. Harda, pewna siebie, sadystyczna, żądna władzy, okrutna i zarazem piękna Reona jest wcielonym diabłem, który podbiłby serce niejednego masochisty. Jej głównie zajęcie jak na sadystkę z hentai przystało to niewolenie coraz to nowych osób i szukanie coraz to nowych ludzkich zabawek erotycznych, bez liczenie się z nikim i niczym. Jednak co byście powiedzieli na nagłą zamianę ról. Morimoto Reona upokorzona, zgwałcona i zbrukana przez swych wrogów (a na pewno jest ich wielu, bardzo wielu, obu płci) całymi miesiącami, aż złamali by jej wolę i stała się zwykłą suką, taką jak te, które dotychczas gnębiła.
Podoba się wam taka perspektywa?
Prawdziwe poskromienie złośnicy.

Pisałem też eromangado. Cóż powoli odkrywam swój styl tworzenia mang erotycznych. Są twórcy którzy specjalizują się w pewnym typie powieści. np. FUUGA który/a rysuje mangi o stosunkach Nauczycielek i ich uczniów. Patrząc obecnie na siebie ja skłaniam się obecnie ku nurtowi fantasy, choć na myśl o poskramianiu złośnic takich jak Reona zacieram rence. Jakbym był posłańcem kary boskiej. Jednak można połączyć jedno z drugim i np. Nasłać jakąś Rudą na Sakuba który planuje zmienić okoliczne miasto w swój harem. 

Mogłem nieco zbyt entuzjastycznie odnieść się do tego powyżej.

Scenopis nowej wersji "Maid Mansion" jest już w zaawansowanej formie obecnie bez okładki liczy 18 stron.    Sam muszę przyznać że chyba pierwszy raz naprawdę udało mi się oddać klimat serii. Nastempnie mam w planie ręcznie kolorowany art set. Nie musicie się też martwić o życzenia aktualnie są już zaplanowane i  w produkcji.

6 komentarzy:

  1. A ja uważam, że powinieneś zacząć się uczyć kolorować na komputerze. Rysujesz tak dużo, że chyba szybciej i wygodniej byłoby ci to robić na tablecie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje za radę, ale nie mam tableta, ani za co go kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydajesz pewnie na markery, a tani tablet kosztuje ok. 100 zł (widziałem wczoraj w Media Market), więc dość szybko by się zwróciło, jak sądzę.

      Usuń
    2. Wydałbym gdyby nie to, że musiałem w tym miesiącu wydać 600 zł na czesne co pochłoneło całą moją pensje dorabiacza. Oprócz tego eksperymentowałem z kolorowaniem w photoshopie CS3(którego używam do edycji), ale rezultat mnie nie zadowolił(dany przykład jest w zakładce ze sztuką nie-erotyczną dziewiąty w dół "Aka bishojo) Zobacz i oceń. (Jeśli znasz lepszy program do kolorowania zamieniam się w oko, bo tu raczej nie usłyszę.)

      Usuń
    3. http://orpheelin.deviantart.com/art/CG-tutorial-photoshop-203932253 - może to w czymś pomoże?

      Usuń
    4. Dziękuje za podesłanie tego toturiala, niestety jest w języku angielskim, który słabo znam google tłumacz wiele nie pomógł. Pierwsza próba skończyła się jak eksperymenty przy pierwszym toturialu. Zszarpanymi nerwami i marnym efektem pracy. Jednak przed samym sobą przyznaje że jako rysownik powinienem się tego nauczyć. Mimo wszystko wyżej cenie markery niż program graficzny, zwłaszcza że do zaplanowanej palety brakuje mi ośmiu kolorów i mam nowy pomysł na kolorowanie skóry.

      Usuń