czwartek, 26 grudnia 2013

To co dobre przychodzi parami.

Oto mój nowy art przedstawiający parę w tak lubianej prze ze mnie dungenowej scenerii. Widać że na rysunku brak rastrów. Mimo że korzystam z Photoshop'a i nawet rozważam kupno tableta, jestem bardzo przywiązany do tego co mogę osiągnąć za pomocą ołówka, kartki, piórka i tuszu. Po cichu nadal ubolewam nad ceną rastrów w tym kraju i ich małą różnorodnością. Jednak mimo wszystko wiem jaka jest wartość rastrów z kompa, oraz kolorów. Mimo wszystko uważam, że dobrze wyszło.

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych świąt

Życzę wszystkim wesołych świat
I uważajcie jeśli nie byliście w tym roku dość grzeczni przyjdzie ona i was ukarze
Oto Krampus

sobota, 14 grudnia 2013

Plany na najbliższy czas

Myślę że warto przedstawić moje plany na najbliższy czas. Oto mój główny obecny projekt.
Pierwszy mój dojin od dawna, łącznie z okładką jest gotowy w stanie 6/19 stron.
Historia to Naruto x Sakura. Nie umiem obecnie dokładnie określić premiery, ale na obecną chwilę mogę powiedzieć coś o połowie stycznia. Obecnie to rzecz, która pożera moje myśli i przyćmiewa wszystko inne.

środa, 11 grudnia 2013

Koń pociągowy.

Ponieważ już tuż tuż premiera polskiej wersji mangi "Silver Spoon" wydana przez wydawnictwo waneko. Dla fanów Fullmetal Alchemist pozycja bardziej niż obowiązkowa, gdyż manga wyszła spod pióra tej samej autorki Hiromu Arakawy, w której to wraca do swoich korzeni, czyli do farmy na hokkaido, gdzie mieszkała ze swoimi pięcioma siostrami. Jednak nieco zboczyliśmy z tematu. Główna bohaterka Mikage Aki lubi konie, ciekawe czy lubi coś takiego.
Wracając do obecnego tu konia pociągowego, coraz bardziej daje mu się we znaki brak kluczowego zasobu jakim jest czas. Mój plan dania wygląda mniej więcej tak.
3'00 pobudka
4'00 pierwszy autobus
6'00 praca
14'00 koniec pracy
16'30 w domu
20'30 wyrko
Co znaczenie redukuje moje zasoby czasu zwłaszcza że wolne w mojej robocie to luksus. Jednak w tym piekle polską zwanym są dwa rodzaje ludzi: bezrobotni i ci którzy cieszą się że mają pracę. Ja zaliczam się do tej co się cieszą że mają jakąś prace. Mimo wszystko czuje się jak Madarame w "Genshiken Nidaime" ciężko mi pogodzić prace z pożądaną ilością rysowania.

Nie wiem czy kwestia przyjmowania dalszych życzeń będzie kontynułowana. Brak czasu to jedno teraz wkrótce będą znów pojawiać się moje dojiny. Wiem że dwa ostatni były straszną porażka. Jednak podniosłem się w kresce i scenariuszu. Mam nadzieje też wkrótce wziąć się za papierowe wydanie. Zboczonej ambicji i pomysłów mi nie brak, a dzięki doświadczeniu dostrzegam rzeczy których na początku nie dostrzegałem. Mimo to jednaj tęsknie za moim dzikim entuzjazmem nowicjusza. NA zakończenie nowy caption od dereka.

sobota, 30 listopada 2013

środa, 27 listopada 2013

Odnoga artist

Zapowiedziałem ostatnio przenosiny lub wielkie zmiany w blogu. Jednak ten blog ma już ponad 17 000 odwiedzin i działa ponad rok, więc nie chce go zamykać. Jednak postanowiłem podzielić moją działalność. Na tym blogu będę nadal umieszczał życzenia(tak pamiętam o tych dwóch), to co fani mi nadeślą. Na drugim blogu będą wyłącznie moje arty, fanarty mangi i dojiny. Możliwe że ten blog też wkrótce czeka przebudowa.
A oto adres na nowy blog.


http://msm44art.blogspot.com/

wtorek, 26 listopada 2013

Pierwszy raz

Nie przypuszczałem że kiedyś to kiedykolwiek zrobię, lecz unieważniam jedno życzenie. Nadesłał je anonimowy życzeniodawca i dotyczyło tego
 http://th00.deviantart.net/fs70/PRE/i/2013/315/d/2/dracy__don_t_cry__please__color_by_dracolichh-d6tvv3h.png
powód nie wziął się z kosmosu, co po niektórzy źli goście, lecz od autorki orginału która uzywa go jako swojego avatara. Nie powinien was dziwić protest jaki dostałem na mają skrzynkę na koncie deviant.art'a. Możecie mówić o solidarności autorów, ale zdanie innych autorów ma swoje znaczenie.

Uspokojając ostatnie komentarze, czas nie minoł mi tylko na Wiedźminie pracuje też nad pewnym większym projektem który pochłania większość moich sił roboczych.

Zastanawiam się też nad całkowitą przebudową bloga lub przeniesieniem się na inny.

czwartek, 21 listopada 2013

coś nowego i cosik starego

Zacznijmy od czegoś nowszego.
Nowa praca copicowa i przy okazji wariacja na temat pierwszego spełnionego przeze mnie życzenia.
co do starszych rzeczy dostałem niedawno to.
Gdy to dostałem od Dagger wraz z tym przyszła załamka. Kiedyś rysowałem okropnie na szczęście od czasu otwarcia tego bloga zrobiłem spory postemp. Co do ostatniego braku aktywności to wiedźmina przeszedłem (obie części), więc ten problem czasowy mam z głowy. Druga sprawa to coś innego i znacznie trudniejszy do pozbycia się. To moja praca z dojazdem tak dalekim że wtaje po 3 a wracam o 16 z hakiem. Więc by się wyspać nie mam wiele czasu. Trzeci to pewien tajny projekt nad którym pracuje. Jednak poziom aktywności powinien się zwiększyć nie martwcie się nie zamierzam nigdzie zniknąć.

środa, 20 listopada 2013

Rudzielce


Kim  Kolwiek  Zmienna

-Draken udało ci się schwytać Kim Kolwiek co ty teraz z nią zrobisz?
-Otóż Strzygo przetestuje na niej mój nowy lebiegoodporny drakenozmieniacz osobowości. Patrz ile trybów. Przepuszczając prąd wzdłuż rdzenia kręngowego wywołujesz reakcje elektrochemiczne, które prowadzą do zmiany osobowości.
-Nie mogłeś skonbinować krzesła tylko łóżko do zastrzyku.
- Ech... w wiezieniu z którego uciekliśmy nie było krzesła. Aaa... i musimy kupić baterie.

Mam nadzieje że Soni się podoba. To już moja druga tego typu machina. poprzednią można zobaczyć w zakładce ze spełnionymi życzeniami.

Ostatnio spędziłem mnóstwo czasu grając w wiedźmina więc z tej okazji zrobiłem fanart Triss Merigold. Mam nadzieje że się podoba.

czwartek, 31 października 2013

Zghule cię

Życzenie anonimowy: Zghule cię!

Witam po dłuższej przerwie. Nareszcie skończyłem to życzenie z Final Fantasy. Gdy tylko je przeczytałem od razu coś takiego wpadło mi na myśl z tą różnicą że początkowo to był ork, a nie ghul. To chyba przez to że ostatnio pochłonoł  mnie "Wiedźmin". 

Sądzę, że warto napisać coś o samych ghulach w końcu to rzadka postać w fantasy. Ghul jest bestią pośrednią ogniwem łączących świat żywych z nieumarłymi. Najbardziej rozpowszechniona jest teoria według której ghule wywodzą się z odizolowanych plemion kanibali. Członkowie owych plemion na skutek mieszania własnej krwi i spożywania ludzkiego mięsa popadali w coraz większą degeneracje, aż w końcu utracili swoje człowieczeństwo i stali się ghulami. Najczęściej zamieszkują opuszczone cmentarze. Mimo że są głównie padlinożercami, nie pogardzą świeżym mięsem. Bywa że nekromanci i wampiry podporządkowują swej woli słabe umysłowo, choć silnie fizycznie ghule i wcielają je do swych armii. Oprócz siły najpotężniejszą bronią ghula jest toksyna. W ich paszczach mieszkają dziesiątki kultur bakterii. Po ugryzieniu ofiara jest właściwie skazana na śmierć przez osocznice, ghule o tym wiedzą wiec często oblizują swe pazury by zadawać nimi toksyczne rany. Ghule po części należą do świata żywych więc nie powodu dla których nie miałyby interesować się TYM.  

poniedziałek, 14 października 2013

Pusto? Nie w środku.

No kolejne życzenie spełnione. Mam nadzieje że dobrze wyszło. Początkowo myślałem o dwóch dużych hollownach, ale gdy tworzyłem ten art przypomniało mi się pewne opowiadanie, które czytałem kilka lat temu. W tym opowiadaniu bohaterka by zostać sługą władcy demonów i dopełnić swojej zemsty musiała udowodnić swoją lojalność i gotowość do służby w trzech próbach. Drugą próbą było oddanie się zgrai małych potworów by je zaspokoić. Wtedy pomyślałem że zrobię coś podobnego chyba jest dobrze, nie?

czwartek, 3 października 2013

Przepraszam, Sumimasen, Sorry, Entschuldigung

Tak wiem sporo przeprosin dziś padło. Eksperymentowałem z nowym papierem do copiców. Niestety słabo się sprawdził. Efekt widać wyżej, ale z samej pokojówki jestem zadowolony.

A przepraszam za to że tak długo mi zajęło opracowanie tych captionów.
http://www.mediafire.com/download/z28y45p001e5n2d/caption.zip
Zrobiłem je na prośbe, ale ponieważ nie zawierają moich rysunków nie umieszczę ich tutaj.

środa, 25 września 2013

Masochizm

Oto kolejny rysunek. Uosobia moje osobiste zdanie na temat nowego projektu. Jak pamiętacie w poprzednim poście. Zapowiedziałem 6 projektów, jednak tak naprawdę interesuje mnie tylko jeden projekt. Co to ma wspólnego z masochizmem? Otóż ten projekt wzoruje się na trylogii "Spiącej królewny" Anny Rice. Tak to będzie długi ... bardzo długi dojin wykorzystujący postacie z "Naruto" w świecie fantasy i zniewolenia seksualnego. Niby nic masochicznego. Jednak jestem pewien, że sprawa nie zamknie się na 100 stronach zwłaszcza że jak dotąd wymyśliłem dwa arc'ty (arc= historia na kilka rozdziałów). Jak dotąd to obmyślam szczegóły scenariusza. Jeśli są sugestie to chętnie posłucham. 

Mimo wszystko porwałem się na duży projekt, ale skoro Litte Lady Punk i Vanitachi wysmażyły 1000 stron Akatsukiss to ja też mogę zrobić coś większego. 

czwartek, 19 września 2013

Różowa, Czerwona i Macki

Obiecany art. Nieco się spóźnił bo leżałem w łóżku. Wypróbowałem też metodę dwustopniowego cieniowania.. Mam nadzieje że dobrze wyszła.

Choć obecnie mam z pół tuzina pomysłów na dojiny, które wypracowałem leżąc przykuty wyrku. Na razie nic nie obiecuje, że zrobię i na razie jest tylko jeden scenopis do LWR. Powiem tylko tyle: Złe zakończenie (inne są w tym kraju mniej popularne, zwłaszcza że w Japoni, jest pełno takich z dobrymi zakończeniami ) i coś z poza gry. Wpadłem jeszcze na dwa pomysły z Naruto, dwa z Hataraku Maou-sama i jeden ze "Slayers". Wliczając ten z LWR jest ich 6. Ciesze się że miałem natchnienie. Jednak jedyne co powiem to to że cały ten towar to mrok i złe zakończenia. Najpierw zrobię resztę scenopisów nim się zdecuduje co mam rysować.

sobota, 14 września 2013

Powrót Rudej

Oto mój nowy art. z LWR. Dawno tego nie było nic z Raidy.
Tym razem coś dla tych co chcieli by ja kupić.
Taka informacja o pieniądzach. Myślałem jakby odzwierciedlić wartość monetarna. W Japonii mangacy po prostu używaja cen ze sklepów zamieniając słowo jen na jakieś inne np. Beli w One Piece. Sprawę ułatwia fakt że jen nie ma podzielnej jednostki tak jak złoty ma grosze, wiec wpadłem na taki pomysł. Miedziak to grosz, srebrnik to złotówka, a złocisz to 100 złotych, a więc cena wywoławcza za Raidy to 5000 złotych, jednak pewnie szybko pójdzie w górę. Mam nadzieje że podoba się taki pomysł.
Wkrótce kolejny art.

poniedziałek, 9 września 2013

Lizanie i plaża

Nareszcie gotowe. Wbrew pozorom sporo się nad tym napracowałem. Miałem problemy z obmyśleniem odpowiedniej pozycji ale jednak mi się udało. Pracowałem też tyle ile mogłem i oto jest ukończone. Sailor Venus i Sailor Mars jako niewolnice Morimoto Reony. Według mnie gdyby demony zaatakowały by świat Morimoto szybo stanęły by po ich stronie. Można tego użyć jako sugestii. Jeśli chodzi chodzi o trzecią niewolnice, ta która robi za barek. To po prostu niewolnica, taka postać jaką dodałem. Pomyslałem że pasuje.

czwartek, 5 września 2013

Milczeć

Wy nie musicie, ale ona nie ma wyboru.
Dawno nie rysowałem nic orginalnego.
Chyba dobrze mi wyszło.

Pisałem że mam problemy z jednym życzeniem tym o Sailor Moon, jednak pokonałem tę problemy. Życzenie jest już w fazie pełnego szkicu ołówkowego. Teraz pociągnąć to wszystko piórkiem i wypełnić tuszem, potem wezmę się za zamówione captiony.

Myślę też nad kolejnymi mangami. Na razie nie mam pomysłu na coś  erotycznego. Jeśli ktoś ma jakieś sugestie chętnie posłucham, ale uprzedzam że nie będę naskakiwał na pierwszą lepszą propozycje.
Rozważam też mangę nie erotyczną coś w stylu seinen albo shonen. Myśle o mange nawiązującej do MMO, ale nie fantasy nie zamierzam robić kolejnego "Sword Art Online", którego i tak nie pobije. Myślę o czymś w stylu Shoter'a (strzelanki), nawiązującej stylem do S.T.A.L.K.E.R.'a i Survarium. Mam plany na pierwsze kilka rozdziałów więc było by to iście tomowe, myślę też czy w formie eksperymentu nie zrobić dojina nawiązującego do uniwersum serii S.T.A.L.K.E.R. Nic erotycznego. Dlaczego? Bo w żadnej z trzech części nie pojawiła się ani jedna kobieta. Chociaż w survarium pojawią się postaci żeńskie.

Czemu nie ekscytuje się na dojin erotyczny. Jednym z powodów może być brak serii którą bym uwielbiał i mógł śmiało określać się jej fanem. Jednymi obecnie takimi tytułami są. S.T.A.L.K.E.R. i survarium. Drugom rzeczą jest temat jeszcze nie wpadł mi taki, który chciałbym zrealizować. Jednak nic na gwałt. moje ostatnie erotyczne dojiny tak zrobiłem i wiecie jak wyszły.

niedziela, 1 września 2013

Uczta podana

To życzenie przyszło specjalnie na myśl o tym opowiadaniu.

 
To był dzień największego triumfu demonów. Odkąd ich świat został połączony niezliczonymi bramami ze światem ludzi, wiele razy próbowały go podbić, ale wiele razy im się to nie udawało. Za każdym razem obrońcy byli w stanie odeprzeć atak. Jednak to się skończyło. 
Ludzkość przegrała. Olbrzymia inwazja demonów, tak wielka jak nigdy wcześniej, uderzyła w nią z mocą, której nie można się było oprzeć. Najpoteżniejsi z obrońców ludzi zginęli w  tej walce albo zostali wzięci do niewoli. W ruiny zostały zamienione największe z ludzkich miast. Miliony ludzi zginęły, a reszta stała się niewolnikami swoich nowych, okrutnych panów i pań. Demony świętowały na gruzach cywilizacji ludzkiej. Od tej pory miały władać tym światem do jego końca. A kiedy okaże się on już dla nich zbyt pusty, wtedy porzucą go, kierując się ku innemu.
Ale na razie mogły świętować swoje zwycięstwo. W olbrzymim zamku, wzniesionym na ruinach jednego z dawnych ludzkich miast, trwała własnie uroczystość, w której brały udział najpotężniejsze z demonów. Ich władca siedział na wielkim tronie, wykonanym z ludzkich kości i obserwował salę. Były w niej setki jego sług, zebranych przy stołach. Były to demony wszystkich możliwych rodzajów i form, od takich, które kształtem przypominać jeszcze trochę nawet mogły ludzi po zupełnie obce byty, nie podobne do niczego, co kiedykolwiek widziano na Ziemi.
„Witajcie – rozległ się jego głęboki, niski głos, który poniósł się po sali – zebrałem was dzisiaj tutaj, żeby uroczyście ogłosić nasze zwycięstwo i panowanie nad ludźmi. Nigdy już żaden z naszego rodzaju nie zostanie pokonany i zniszczony przez ludzkie robactwo. Ten świat należy do nas i to my będziemy nim rządzić. To co z nim zrobiliśmy, sprawiło, że nikt nie odważy się nam już oprzeć.  Jesteśmy władcami, bo jesteśmy niezwyciężeni.”
Ucichł, a w sali rozległ się ryk aprobaty.
„Wielu z nas oddało swoje życie, żeby móc zwyciężyć. Wiele demonów zginęło. Dzisiaj, żeby to godnie uczcić, daję wam w darze trzy istoty, które zadały nam największe straty!”
Na jego znam drzwi do sali otworzyły się i na trzech wózkach pchanych przez ludzkich niewolników, do sali wtoczono trzy młode kobiety. Za nimi jechał czwarty wózek, na którym znajdowało się pełno szklanek wypełnionych białym płynem. Wózki ustawiono tuż przed tronem władcy demonów.
Na pierwszym wózku znajdowała się ciemnowłosa dziewczyna, której długie włosy uplecione były w dwa okrągłe warkocze po bokach jej głowy. Ich końcówkami spętane były jej ręce znajdujące się za jej plecami. Leżała na piersiach, zanurzona w ciemnym, pachnącym grzybami sosie. Ręce i nogi również miała ciasno ze sobą związane. Obłożona była ze wszystkich stron grzybami. Jeden, szczególnie duży, wepchnięty był głęboko w jej odbyt. 
Na wózku obok znajdowała się taca, na której umieszczono blondynę o długich włosach. Ktoś jej przyczepił długie, królicze uszy. Leżała w identycznej pozie jak poprzedniczka. Ręce miała skute za plecami. Wokół niej na tacy leżały marchewki. Dwie z nich wciśnięto do otworów między nogami, z których wystawały ich końcówki. Na trzecim wózku znajdowała się z kolei dziewczyna o brązowych włosach. Ona, inaczej niż dwie poprzednie, klęczała. Miała pojedynczy warkocz, który związany był teraz dookoła jej rąk, znajdujących się za jej plecami. Zmuszało ją to do podniesienia głowy. Też była naga i zmuszona do klęczenia w pachnącym ziołami sosie. W jej uszach i nosie tkwiła pietruszka. Z dupy wystawał wetknięty tam seler. W usta miała wetkniętą dużą marchewkę. 
Ten widok wywołał u zgromadzonych demonów dziki ryk zadowolenia. Dobrze znały te schwytane kobiety. Miyu, Yohko i Sailor Moon należały do tych, które zabiły najwięcej demonów. Podczas ich inwazji długo walczyły, a każda z nich pokonała liczne, nawet najpotężniejsze z tych istot. Jednak w końcu i one zostały pokonane. Myślano, że zginęły, ale władca demonów nie pozwolił, żeby dokonać ich egzekucji. Zgodził się na zabicie wielu ich przeciwników, ale te dwie miały posłużyć innym celom.
Niewolnicy zaczęli roznosić szklanki demonom, aż w końcu wszystkie otrzymały swoje. Jednak ich oczy nie mogły się oderwać od schwytanych kobiet. Demony zawsze obawiały się tych dwóch. Ich imiona budziły wśród nich lęk. Teraz mogły z radością i triumfem patrzyć na ostateczne upokorzenie dwóch ich najpotężniejszych przeciwniczek. 
Miyu, Sailor Moon i Yohko leżały w ciszy i spokoju. Obie były bardzo zmęczone. Przez kilka godzin wcześniej wisiały w aparaturze, która była podpięta do ich piersi. Wielkie maszyny wysyłały z nich mleko, które teraz znajdowało się w rozdanych demonom szklankach. Wiedziały, że są bezsilne i bezbronne. Teraz mogły tylko marzyć o tym, że zaraz zostaną zabite i wszystko się dla nich skończy. Niczego innego nie oczekiwały. 
Ale to nie miało tak być. Władca demonów wstał ze swojego tronu.
„Dzisiaj przyszedł czas na naszą ucztę zwycięstwa. Zapanowaliśmy ostatecznie nad słabą, głupią rasą ludzką. Te trzy były jej ostatnimi obrońcami. Jak widzicie, żadna z nich nie naddaje się już do walki.”
„Zabić je! Zabić je!” krzyczały demony.
„To prawda, one zabiły wiele naszych braci i sióstr. Ale to było zbyt łatwe. Żeby je ukarać ostatecznie, postanowiłem coś innego. Od tej chwili wszystkie trzy będą służyć w moim zamku. Każdy z was, który do niego przyjdzie, będzie mógł z nich skorzystać. W ten sposób odpracują wszystkie starty, które spowodowały. Dzisiaj, moi wierni poddani, daję wam je! Wznieśmy toast ich własnym mlekiem!”
Trójka dziewczyn poczuła jeszcze większy strach niż wcześniej. Myślały, że umrą szybko i wszystko się skończy. Teraz zrozumiały, że czeka je coś bardziej strasznego, niż im się wydawało. Ręce, macki i wszystko inne, czym demony mogą łapać, ruszyło w ich stronę. Niedługo potem cała sala wypełniła się rechotem demonów i jękami trójki dziewczyn. Potwory brały je na zmianę, czasem po kilka na raz, wymieniając się i podając sobie trzy łowczynie. Niektóre bawiły się, zlizując z ich ciał sosy i zjadając warzywa w nich będące. Kiedy się skończyły, demony łapały inne fragmenty jedzenia i wciskały w ich otwory. Trzy złapane kobiety mogły tylko jęczeć i to tylko wtedy, kiedy akurat nie miały zatkanych ust. Król demonów ze swojego tronu patrzył z radością na tę długą orgię. Jego poddani długo bali się tej trójki. Teraz mogli wywrzeć swoją zemstę. 
Kiedy po wielu godzinach demony opuściły salę i zamek swojego władcy, Sailor Moon zwisała z sufitu, przyczepiona do niego swoimi włosami i sznurami przywiązanymi do nóg. Sperma kapała z pomiędzy jej nóg i z jej ust. Na jednym ze stołów leżała Miyu, cała w kałuży demoniego nasienia. Na podłodze z kolei leżała Yohko. Do Sali weszła grupa służących królowi demonic, które zabrały ze sobą trzy pokonane łowczynie, żeby przygotować je do nowych ról. Od tej pory ich życie miało wyglądać już tak samo każdego dnia.
- 5 rano -  pobudka i mycie
- 5.30 rano – swoimi językami mają umyć wannę dla króla demonów
- 6 rano – wszystkie trzy zostają zaprowadzone do sypialni króla i uprawiają z nim seks.
- 7 rano – w kuchni pomagają przygotować śniadanie dla króla, z ich piersi wyciskane jest mleko do niego
- 8 rano – myją po śniadaniu naczynia językami, a potem oddają się wszystkim, którzy pracowali przy zrobieniu śniadania
- 10 rano – zostają zaprowadzone pod drzwi pałacu i liżą buty, stopy albo płetwy każdemu demonowi, który czeka w kolejce na audiencję u króla
- 12 w południe – król wybiera 12 swoich gości, którzy mogą uprawiać z nimi seks i robić, co chcą, pod warunkiem, że ich nie zabiją
- 14 po południu – zostają zabrane i umyte, pomagają przygotować obiad dla króla
- 15 po południu – przynoszą królowi obiad i jedna z nich obciąga mu w trakcie posiłku
- 15.30 po południu – wszystkie trzy tańczą nago dla króla i jego gości, a potem im służą własnymi ciałami 
- 17 po południu – zostają wysłane do stajni, żeby czyścić należące do króla zwierzęta. Każdy pracownik stajni może w tym czasie zabawiać się z nimi
- 18 wieczorem – jedna  znich zostaje wysłana na ulicę miasta i przez kolejne dwie godziny musi służyć każdemu spotkanemu demonowi. W tym czasie dwie pozostałe klęczą w głównym korytarzu zamku i muszą robić loda albo minetę każdemu, kto będzie chciał
- 20 wieczorem – przyprowadzone do króla, opowiadają o tym, co robiły i co im sprawiało największą przyjemność. Król wybiera jedną, która z nim spędzi noc
- 21 wieczorem – wybrana przez króla jest starannie myta, czesana i ubierana przez dwie pozostałe 
- 22 wieczorem – wybranka zostaje zaprowadzona do króla, a dwie pozostałe zostają oddane jego ministrom
- 24 w nocy – dwie, których król nie wybrał, zostają przykute do murów zamku i każdy przechodzący nocą demon może je zaliczyć.
- 2 w nocy – wszystkie trzy zostają zaprowadzone do sypiali, gdzie mogą odpocząć przed kolejnym dniem.
Czasami, dla niespodzianki, król coś zmieniał w tym planie, ale zawsze było to coś upokarzającego, jak na przykład odkurzanie jego sali tronowej. Wtedy cała trójka musiała używać miotełek do kurzu wetkniętych w ich dupy. Innym razem, kiedy królowi nie smakowało przygotowane przez nie śniadanie, wszystkie trzy powieszono za ręce i nogi w korytarzu zamkowym, a każdy demon, który je mijał, miał polecenie, żeby dać każdej silnego klapsa.
Żeby nauczyły się lepiej swoich nowych ról, król zmienił im imiona. Sailor Moon nazywała się teraz Sailor Sucz, a jej towarzyszki – Wampirza Dziwka Miyu i Demoniczna Kurwa Yohko. Tylko na te imiona wolno im było reagować i tak musiały się każdemu przedstawiać. Imiona te wytatuowano im na ich ciałach – Sailor Moon miała je nad cipką, Miyu – na cyckach, a Yohko – na dupie. 
Chociaż zwykle chodziły gołe, to do wyjść poza zamek i do wizyt u króla przygotowano dla nich nowe stroje. Sailor Moon nosiła białe kowbojki na wysokich obcasach, jej majtki miały zamek pomiędzy nogami. Ciasny gorset spinał jej talię, a na rękach miała białe rękawiczki. Miyu nosiła krótszą wersję swojego kimona, które niewiele zasłaniało. Nie wolno jej było nosić pod nim żadnej bielizny. Było też głębiej wycięte, odsłaniając więcej z jej biustu. Chodziła boso, jak kiedyś. Yohko dostała czerwone, lakierowane obcasy i rajstopy – kabaretki,  czarne, skórzane majtki i stanik, na szyi nosiła obrożę. Ich fryzury zostały bez żadnych zmian. One miały im przypominać, kim kiedyś były, a kim już nigdy nie będą. 





Rysunek jest mój a opowiadanie Dagger. Mam do narysowania jeszcze dwa życzenia. Fanfic z Sailor moon z adoracją stup na plaży, choć muszę przyznać że ciężko będzie wymyśleć dobrą ku temu pozycje. Do tego poproszono mnie o zrobienie captionów do "Dragon Age". Jednak nie umiem powiedzieć kiedy będą. Wynika to z mojego rozkładu dnia. Pobudka o 3,00 by się wyszykować i zdorzyć na transport 0 4 rano, potem dojazd w dwie strony i praca i 0 16 z hakiem jestem w domu a kłade sięspać o około 21. Streszczając mój plan dnia całkowicie się zmienił, i wciąż się przekonwertowuje by przystosować się do nowego trybu życia.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Okulus

Oto mój nowy art. Czarownica i okulus. Okulus nieźle wybałusza gały, ale co się dziwić ma na co popatrzeć i co pomacać. Pamiętam o wszystkich zgłoszeniach i życzeniach i mam już ogólny zarys obu. Zacznę nad nimi pracować przy pierwszej wolnej chwili.

piątek, 2 sierpnia 2013

Zastój

Sponge (gąbka)
Artefakt z gry MMOFTS "Survarium" (obecnie faza alfha, faza open beta pod koniec roku)
W neutralnym stanie pochłania szkodliwe cząstki i radioaktywny pył.
Po wzbudzeniu zmienia się w granat rozsiewający w koło trujące zarodniki.

Udaje mi się coś rysować, jednak brak mi motywu przewodniego w mojej twórczości jakiejś iskry, którą miałem na początku, która pchała by mnie dalej i dawała by mi siłę. Obecnie będę twożył głównie różne fan-arty do survarium. Maja sztuka erotyczna chwieje się bo brak w niej jakieś mocnej podstawy, czy też dobrego pomysłu przewodniego, choć było w nim trochę pomysłów.

-(LWR)Raidy trafia do więzienia za przestęmstwo (ruda dziewczyna z dużymi piersiami i mieczem porywa a potem gwałci młode dziewczyny, jakby nie patrzeć Raidy pasuje do opisu), no i musi udowodnić że to nie ona albo pani inkwizytor srogo ją ukarze.
-(Ranma 1/2)Pamiętacie ostatni art z Ranma 1/2 myślałem że można by zrobićz tego dojinpt. "Zemsta świni" wiecie gdy Ryoga odkrył, że to przez Ranme jest świnią w ramach zemsty odbierze Ranmie dziewictwo, a na koniec Ranma wraca do męskiej postaci, wchodzi Akane, która mdleje od utraty krwi na skutek krwotoku z nosa, a potem oboje zarzekają się że to musiał być sen, a dokładkę Nabiki ich szantażuje by sprzedawać yaoi fotki.
-(Sakurasou no pet no kanojo) Rika porywa Ryosuke do love hotelu by ubrana w latex odebrać mu dziewictwo.

Mam pomysł, ale nic nie czuje, jakbym był motorem na pustym baku, brak mi energii, czy też paliwa i nie bardzo wiem co robić z tym, jeśli ktoś ma rade to chętnie posłucham.

sobota, 27 lipca 2013

Klątwa

Tak sobie myśle że jeśli wszystkie klątwy świata miałyby się gdzieś zgromadzić to była bu tu japonia, bo zarówno w mandze i w filmach jest ich pod dostatkiem.

Co do samej klątwy to wróćmy do kwestii poprzedniego posta. Zgadzam zawiniła tu jednak pozycja, bo chciałem pokazać coś od dołu, ale przecwaniłem, w wolnej chwili narysuje nową wersje.

czwartek, 25 lipca 2013

Ranma vs Ryoga

W poprzednim poście pisałem o braku czasu, jednak teraz trochę go odzyskałem. Dzięki temu mogłem stworzyć to. Ranma vs Ryoga początkowo myślałem o Kuno ale uznałem że wyświadczyłbym mu zbyt dużą przysługę. Dawno już nie używałem copiców.

niedziela, 21 lipca 2013

Mrówa jestem, wiecie?

Pewnie zastanawia was ostatni brak aktywności na moim blogu powody są dwa. po pierwsze niedawno znalazłem bardziej stałą prace, niestety daleko od domu. Wychodzę koło 5,30 i wracam koło 18,00. Więc jak już wracam nie mam zbyt wiele sił i rysuję w dni wolne. Drugi powód jest taki.
(wersja przed rastrowaniem)
Obecnie pracuje nad własną manga (orginalna historia), wiec jak coś rysuje to właśnie to.

sobota, 13 lipca 2013

Ciągnąca Ściana

Życzenie Arkon'a zostało spełnione.
Ciągnąca ściana

Oboro: To zaklęcie na pewno działa.
Reika Kitami: Oczywiście moje magia nie zawodzi. Sama spójrz działa.
Oboro: Asagi wydaje się opierać.
Reika Kitami: Zaklęcie ma dwa poziomy.
Oboro: Dwa?
Reika Kitami: W pierwszym poziomie ofiara traci świadomość i myśli tylko o seksie.
Oboro: A drugi?
Reika Kitami: Ofiara zachowuje świadomość, ale w żaden sposób nie może się sprzeciwstawić, spełni każdy rozkaz.
Oboro: to znaczy że...
W oczach Oboro pojawiła się groźna iskra.
Reika Kitami: Sakura i Murasaki są na pierwszym poziomie, a Asagi na drugim. Wypróbuj ją.
Oboro wypina w tyłek w stronę Asagi i rozchyla swoje pośladki.
Oboro: Asagi wyliż mój tyłek.
Asagi: Ty.... suko...
Asagi z rządzą mordu w oczach zbliża się do tyłka Oboro i zaczyna go lizać, a Oboro zaś cicho jęczy
Oboro: Powiedź że to lubisz.
Asagi: Uwielbiam to...
Żądza mordu w oczach Asagi wydaje się temu przeczyć.
Oboro: Znakomicie. Zapłaczcie jej.
Mężczyzna w garniturze daje Kitami srebrną walizkę.
Oboro: Jest tyle ile się umówiliśmy, zabaw się też z kilko osobami jeśli chcesz.
Reika Kitami: Dziękuje.
Reika obchodzi z bardzo zadowoloną miną.
Oboro odwraca się w stronę Asagi.
Oboro: Będziesz zazdrościć swoim przyjaciółką, one zostaną zwykłymi dziwkami, do obsługi klientów, zachowam cię dla siebie. Dziś będziemy gwiazdami pokazu zgławcę cię na niezliczone sposoby na oczach potworów, zniszczę twoją dumę wojowniczki.
Asagi ma w oczach strach zmieszany z gniewem. Jedno jest pewne Oboro mówi poważnie.

piątek, 12 lipca 2013

Zmartwychwstanie

Mam dobre wieści blog o erotycznych light novel http://hentai-fanfiction.blogspot.com/ wrócił do życia. Dziś pojawiło się nowe opowiadanie tego autora. co do życzenia to jest już na ostatnim etapie produkcji i wymaga tylko kolorowania.

poniedziałek, 1 lipca 2013

Elfi pokaz

Z rozkazu jej niegodziwości Dereka. Te oto elfki, które ośmieliły się przeciwstawić jego planom podboju. Karą będzie zbrukanie na oczach gawiedzi zostaną zbrukane i przez gawiedź zbeszczeszczone. Gawiedź ma obowiązek podczas trwania ich kary beszcześcić obie elfki, ci który odmówią zostaną powieszeni na jakimś rozdrożu. Rozpocząć wykonywanie wyroku.

Mam nadzieje że Derekowi się spodoba.

niedziela, 30 czerwca 2013

macki wersja 2

Jak teraz? Czy jest twardszy?
Tak wiesz o co mi chodzi.
Przy okazji wciąż próbuje poprawiać moją technikę CG i opracowywać nowe metody.

więcej macek

 Ostatnio robię sporo rzeczy z mackami, oto kolejna porcja.
Lineart oraz color CG
Ten kolor skóry to prawdziwy zgryz i niezły sposób na zepsucie krwii. 
Bardzo ciężko odnaleźć dobry odcień beżu.

piątek, 28 czerwca 2013

Mackowa płapka

Mackowa płapka

Stulecia temu zostałem pokonany, przez obrzydliwie świętą wojowniczkę, jednak przetrwałem. Nie wiedziała za umieściłem moja dusze w klejnocie, a klejnot ukryłem w podziemnym labiryncie, niestety nie mogłem powrócić do mojej cielesnej postaci. W końcu odnalazłem metodę odzyskania ciała, nędzne wojowniczki o naiwnych ideałach i kuszących ciałach schodziły kolejno do moich podziemi w poszukiwaniu skarbów. Mogę kontrolować energie podziemi, co pozwala mi tworzyć macki mocy, za ich pomocą mogę wysysać z nich energie i nakładać na moje ofiary zaklęcia kontrolne. Gdy odzyskam ciało, będę dysponował oddziałem wojowniczek, które będą też tworzyć mój harem. Dzisiejsza ofiara daje niezłe rokowania, musiałem się nieźle natrudzić by ją pokonać. Ech... gdym miał moje ciało to walka byłaby i łatwiejsza i o wiele przyjemniejsza, jakby tego było mało te macki nie pozwalają mi tyle czuć, co ręce. Jednak to wojowniczka ma świetny tyłem. Nie mogę się doczekać aż odzyskam ciało, wtedy zazna prawdziwą moc moich umiejętności. Nałożyłem już na nią zaklęcie kontrolne, że też ma formę tego czarnego kwadratu. Jeszcze kilka wojowniczek i odzyskam ciało, wtedy moje przeznaczenie się spełni. Zbiorę ponownie mą armie chaosu i ruszę na podbój świata.Będę panował nad wszystkim i wszystkimi, a zwłaszcza nad tą naiwną bohaterką która mnie pokonała. Już zaplanowałem moją zemstę... och jakże rozkoszna będzie, a gdy skończę stanie się wojowniczką zła, która zna tylko pożądanie i pragnienie służenia mi.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Demongirl-slave

Na początku zaznaczę że z waszymi oczami wszystko dobrze. Ten rysunek jest czarno-biały i jest to celowy zabieg. po prostu chciałem zrobić coś takiego. Pomyślcie sobie chce wezwać króla demonów by ten spełnił wasze życzenie, ale coś wam się pochrzaniło z zaklęciem i zamiast boss'a wszystkich demonów co dostajecie. Najniższa możliwa ranga demonica-niewolnik, choć nie jest to w pełni nieudane zaklęcie. Wiecie o co mi chodzi?

niedziela, 23 czerwca 2013

kolor i zastój

Ostatnio moja twórczość nie miała się najlepiej. Jednym z powodów dla których tak się dzieje był nawał obowiązków, drugim brak natchnienia. Jednak powoli zaczynam wychodzić z zastoju. Dziś spróbowałem znów trochę pokolorowaćw kompie i oto co wyszło. pokolorowana wersja jednej z moich starszych prac.

środa, 12 czerwca 2013

to co dobre przychodzi więcej niż parami.

Proszę na początek trochę wersji line-artowych.
Elfka i demon
Choć do mnie
Yusa Emi pierwsze owoce planu Maou polegającego na deprawacji bohaterki

i jeszcze coś wyrastrowanego
Niestety jakoś tak to jest że rysuje i rastruje na własną modłę.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Lodziara.

Ostatnio dostaje ogłoszenia, że powinienem wstrzymać się z mangami i jakoś doszlifować kreskę. Musze przyznać, że ostatnie dojiny nie były zdobyły wielkiego uznania i na dodatek sam nie czuje z ich powodu dumy, w porównaniu do poprzednich. Dotychczas było to moje główne ćwiczenie z prostego powodu. Ciężko mi zrobić arty jeśli nie mam fabularnego odniesienia. Na obecnym poziomie zbliżyłem się do stylu rodem z "Koe de Oshigoto" Więc wziołem na warsztat starą radę z "Jak powstaje manga", będę po prostu brał na warsztat rysowanie z kadrów by dopracować styl, ale nie jestem maszyną i od rzeczy dodaje coś własnego, i rysuje na własną modłę. Nie jestem też wyuczony na jakiś ogólny styl. W moim mniemaniu jeśli chodzi o moją kreskę, to mam już wstęmpnie obrobioną bryłę której muszę dopracować szczegóły. Jeśli chodzi o same dojiny, to uważam, że większym moim problemem od rysunku jest sposób przedstawienia historii. Na razie chce stworzyć jakiś zestaw artów o określonej tematyce bohaterek np. uczennice, wojowniczki... jeśli macie co do tego aluzje to słucham. Na razie stworzyłem dwie rzeczy według nowo objętej taktyki. Widać je poniżej.
Line art. Ręcznie robiony za pomocą tylko jednej stalówki "G". Mam już tak wyuczoną renkę że kontrolując nacisk, za pomocą jednej stalówki mogę otrzymać różną grubość lini i utrzymać efekt trójwymiarowośći.

Po edycji, na własną modłę.


Poszukuje oficjalnego korektora. Wymogi: znajomość polskiego i poprawianie błędów ortograficznych i innych po nadesłaniu pracy. Po wyborze zostanie moim oficjalnym wspólnikiem w szerzeniu zła znanego jako manga erotyczna.


Ostatnio myślę też nad stworzeniem mangi shonen. Czegoś w stylu "Sword Art Online" lub "1/2 Prince". Wiązałoby się to też otwarciem dodatkowego bloga, poświęconemu takiej serii.


Skoro też przy tym jesteśmy, to z erotycznych historii co wolelibyście zobaczyć: jakiś romans między kolegami z klasy, "szantażyk" w szkole,  jakąś wojowniczkę fantasy, jakieś SF z robotami do "odpowiedniego" przesłuchania, tresurę złośnicy? Po prostu sami powiedźcie.

To chyba wszystko co aktualnie mam do powiedzenia. Prócz skarg na pogodę, ale to wie każdy.

sobota, 8 czerwca 2013

Erza i wnioski

Moja pierwsza od dawna praca kolorowana copicami. Mam takie ogłoszenie po pierwsze moje ostatnie dojiny nie były debest. Crossover to była porażka, a jak będzie z medical enema jeszcze się zobaczy. W każdym razie doszedłem do wniosku, że lepiej będzie więcej nie rysować dojinów z bohaterkami historii erotycznych. Medical Enema mi to uświadomiła, próbowałem dodać coś od siebie, ale słabo to wyszło. Właściwie w grach i anime tego rodzaju, to co można opowiedzieć zostało opowiedziane. To chyba dlatego powstaje tak mało dojinów do takich pozycji. Ostatnio zrobiłem scenopis dojinu z "Fairy Tail" nie wiem czy zostanie mangą, ale przyznam że to lepsza droga niż dojiny do eroge. Faktem jest że ostatnio dużo oglądam "Fairy Tail". Myśle ,że warto pomyśleć o dojinie z tej serii.