środa, 5 września 2012

Demoni pomazaniec

Trochę się pomyślałem i wyszło mi coś takiego. W tym wypadku miałem ochote na coś japońskiego i wyszło  to co widać. Sprawdza się teoria "Gdy głównych bohaterek niechroni wola scenarzystów mają przechlapane". Poszukując nowych technik poniżenia wybrałem hmm... nazwijmi to bazgroły no jutsu, do tego obok mamy zestaw do kolczykowania. Mam nadzieje że się podoba

4 komentarze:

  1. Postaci nie znam (wygląda troche jak Lei Fang z Dead or Alive), ale świetnie ci to wyszło. Super pomysł z tymi napisami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, znakomity pomysł i bezbłędne wykonanie! Jesteś mistrzem takich sytuacji. Zajrzyj na maila, wysłałam coś w podziękowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł podobny tego, co niedawno pisałem - i niezły. Rysunek też ci wyszedł.

    OdpowiedzUsuń